Euro 2012. Świeża Rosja na zmęczoną Polskę

Statystycznie Rosja to najstarsza drużyna Euro 2012, ale w wygranym 4:1 meczu z Czechami pokazała imponującą dynamikę, energię i przebojowość. We wtorek zagra z przemęczoną reprezentacją Polski, której w meczu otwarcia sił starczyło zaledwie na 45 minut. Relacja Z Czuba i na żywo od 20:45 w Sport.pl.

Coraz większe emocje na Trybunie Kibica!  ?

Środkowym napastnikiem w formacji 4-3-3 ułożonej na spotkanie z Czechami był Aleksandr Kierżakow, który w listopadzie skończy 30 lat. Po swojej lewej stronie miał 31-letniego Andrieja Arszawina. W linii pomocy zagrali między innymi Roman Szyrokow (w lipcu skończy 31 lat) i Konstantin Zyrianow (35. urodziny będzie obchodził w październiku).

Alan Dzagojew, zdobywca dwóch bramek i nagrody dla zawodnika meczu, ma 21 lat, ale ofensywny pomocnik CSKA Moskwa był w jedenastce Rosjan jedynym tak młodym piłkarzem. Drugi na liście najmłodszych był Igor Denisow, pomocnik. Ma 28 lat.

Rosjanie, którzy wybiegli na mecz z Czechami, mieli łącznie 324 lata. Polacy, którzy wybiegli na mecz z Grecją, mieli lat 288. Przeciętny Polak był młodszy od przeciętnego Rosjanina o prawie trzy i pół roku.

A jednak to Rosjanie biegali częściej, żwawiej i dłużej. Nie opadli z sił nawet na chwilę, nie odpuszczali nawet prowadząc dwiema czy trzema bramkami. Niespełna 30-letni Kierżakow pudłował na potęgę, ale jego kondycja była zadziwiająca. Napastnik Zenita St. Petersburg ciężko pracował w defensywie, naciskał na obrońców drużyny rywala do samego końca. O sześć lat młodszego Roberta Lewandowskiego na regularny pressing stać było tylko przez 45 minut.

Największym zaskoczeniem nie była jednak ani kondycja Kierżakowa, ani bramkostrzelność utalentowanego Dzagojewa. Kibice i dziennikarze przecierali oczy przede wszystkim wtedy, gdy na lewym skrzydle kolejny rajd wykonywał Andriej Arszawin - ten sam Arszawin, który w pierwszych miesiącach roku człapał po boiskach Premier League w koszulce Arsenalu. Człapał tak wolno i niechętnie, że wygwizdywali go właśni kibice, a w marcu Arsene Wenger bez żalu - wręcz z z ulgą - wypożyczył go do Zenita.

"Arszawin był niesamowity kondycyjnie, był dla Rosjan niesamowicie użyteczny. Można by pomyśleć, że w Arsenalu robił sobie jaja" - pisał na Twitterze Martyn Ziegler, reporter agencji Press Association. "Od dłuższego czasu nie widziałem tak grającego Arszawina" - pisał Michael Owen. "To ten sam Arszawin, którego widziałem w Arsenalu?" - pytał Gary Lineker.

Ten 31-letni napastnik, którego w Anglii jeszcze kilka dni temu uważano za kompletnego lenia, stworzył siedem okazji podbramkowych, asystował przy dwóch golach i rozegrał pełne walki i poświęcenia 90 minut. Czytelnicy Sport.pl przyznali mu za występ z Czechami cztery gwiazdki, lepiej oceniając tylko grę Dzagojewa.

Występ Arszawina w meczu z Czechami:

 

Ale świeżość Arszawina i jego kolegów z reprezentacji nie jest przypadkowa. Przed turniejem selekcjoner Dick Advocaat poprosił o pomoc w przygotowaniu zawodników Raymonda Verheijena, holenderskiego fizjologa i asystenta kadry Armenii, który... lubi korzystać z Twittera.

W internecie Verheijen dzieli się bardzo szczegółowymi informacjami dotyczącymi przygotowania fizycznego reprezentacji Rosji, a nawet opisuje dokładny przebieg niektórych treningów. Na przykład: w niedzielę, dwa dni przed meczem z Polską, Rosjanie odbyli jedynie lekkie zajęcia, ponieważ pierwsza jedenastka wciąż czuła trudy meczu z Czechami, a rezerwowi byli zmęczeni po treningu kondycyjnym, który odbyli w sobotę. Piłkarzom zarządzono wydłużoną rozgrzewkę i gierkę na posiadanie piłki. Ich mięśnie były zmęczone, więc nie ćwiczyli ani strzałów, ani podań. "Celem dzisiejszej lekkiej sesji jest utrzymanie rytmu treningowego, a jednocześnie pozwolenie ciałom zawodników na dalszą regenerację. Nie ma dodatkowego obciążenia mięśni" - tłumaczył Verheijen.

Liczy się świeżość

Polska przygotowywała się do Euro 2012 w austriackim Lienz, gdzie zazwyczaj trenowała dwa razy dziennie - tak jak czternaście innych reprezentacji biorących udział w mistrzostwach Europy. Wyjątkiem była Rosja, której kadrowicze każdego dnia ćwiczyli tylko raz. Za tę decyzję na selekcjonera Advocaata spadła krytyka ze strony mediów, ale podczas 3-tygodniowego obozu kontuzji nie doznał ani jeden zawodnik. W pozostałych drużynach piłkarze padali jak muchy.

Największe straty ponieśli Anglicy, którym Roy Hodgson zarządził ciężkie, intensywne treningi. To one były powodem urazu pachwiny Garetha Barry'ego i kontuzji mięśniowej Franka Lamparda.

Problemy mieli też Phil Jones, Ashley Young, John Terry i Steven Gerrard, ale wszyscy czterej zdołali wyzdrowieć na Euro. Verheijen porównał metody treningowe angielskiego sztabu do "Parku Jurajskiego". "W tym sztabie muszą być jacyś głupcy" - pisał.

Fizjolog rosyjskiej kadry skrytykował też reprezentację Holandii za kontuzję Jorisa Mathijsena (nominalnego środkowego obrońcy przesuniętego na bok po urazie Erika Pietersa), przez którą w sobotnim meczu z Danią na lewej obronie musiał zagrać 18-letni Jetro Willems, najmłodszy piłkarz w historii mistrzostw Europy. Mathijsen doznał kontuzji ścięgna udowego podczas treningu zarządzonego kilka godzin po podróży samolotem - podróży, która ma to do siebie, że nadwyręża i usztywnia ścięgna udowe pasażerów. Verheijen nazwał to "amatorstwem".

Po meczu Holandii z Danią - zakończonym zaskakującym zwycięstwem Duńczyków - Verheijen napisał: "Brak mi słów, by opisać występ Holendrów. Taktyczny chaos. A fizycznie byli jeszcze gorsi niż dwa lata temu na MŚ 2010. Byli szczególnie statyczni gdy musieli przejść z obrony do ataku. Zgadzam się z powszechną opinią, że Holendrzy wyglądali na zajechanych".

We wtorek Rosja zmierzy się z Polską, która stosowała podobne, jeśli nie te same metody przygotowawcze co Anglicy. Czy to one mogły być powodem kontuzji mięśniowej Jakuba Wawrzyniaka oraz problemów Przemysława Tytonia z przywodzicielem i czy to one mogły spowodować, że w drugiej połowie meczu z Grekami piłkarze Franciszka Smudy oddychali rękawami? Verheijen nie ma wątpliwości, że tak.

"Najgorsze co można zrobić po długim, ciężkim sezonie, to zaplanować intensywne, podwójne sesje treningowe. Po prostu trenujcie raz dziennie. Krótko, ale ostro. Podczas każdych mistrzostw świata i Europy ludzie są rozczarowani jakością gry. To dlatego, że większość gwiazd jest albo kontuzjowana, albo wycieńczona" - pisze Verheijen.

"Najważniejszą przyczyną tych kontuzji i przetrenowania są przestraszeni trenerzy, którzy w ciągu 3-tygodniowych przygotowań chcą przeprowadzić za dużo ćwiczeń. Po zakończeniu długiego sezonu sprawność fizyczna i kondycyjna piłkarzy jest wystarczająco dobra. Dzięki krótkim, ostrym treningom odzyskują świeżość, nie tracąc sił. Liczy się świeżość."

Mecz Polska - Rosja we wtorek o 20:45. Relacja Z Czuba i na żywo w Sport.pl.

60

- tylu piłkarzy odniosło urazy przed Euro 2012. Do tak wielu kontuzji nie doszło przed żadnymi innymi mistrzostwami Europy.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.