Euro 2012. Czytelnicy po meczu kadry: Brożek? To jakiś chory żart

Grająca w rezerwowym składzie reprezentacja Polski pokonała w Klagenfurcie Łotwę 1:0, po golu Artura Sobiecha. To, co zaprezentował zespół Franciszka Smudy, nie spodobało się jednak czytelnikom Sport.pl. - Ja się pytam co w kadrze robi Brożek? To jakiś chory żart! - pisze czytelnik o nicku "mkr1910".

Sparing z Łotwą miał być testem dla rezerwowych piłkarzy kadry. Najważniejsi zawodnicy reprezentacji oglądali mecz z trybun i widząc formę, jaką prezentują ich koledzy, raczej nie powinni się obawiać o miejsce w składzie. Składnych akcji było niewiele, a jedyną bramkę, po podaniu Kamila Grosickiego, zdobył Artur Sobiech. Napastnik Hannoveru wszedł na boisko w 57. minucie, zmieniając Pawła Brożka. To właśnie były król strzelców Ekstraklasy był jednym z zawodników najbardziej krytykowanych przez internautów. - Ja się pytam co w kadrze robi Brożek? To jakiś chory żart! Ten zawodnik prezentuje poziom adekwatny do stwierdzenia 'dno i trzy metry mułu' . Już lepszy byłby Piech, może przynajmniej trafiłby w piłkę - pisze w komentarzach pod artykułem czytelnik "mkr1910". - Masz rację. Brożek to porażka - non stop na spalonym, zero charyzmy, zero strzałów, zero zagrożenia. On nie miał grać jak pomocnik, tylko jako napastnik! Widać miesiące spędzone na ławce. Teraz wszyscy wiedzą dlaczego - dodaje "calaveropl".

W meczu ze słabym rywalem "biało-czerwoni" stworzyli niewiele sytuacji, zawiedli środkowi pomocnicy. - Mecz pokazał, że: stałych fragmentów nie ćwiczyliśmy, kombinowanie ataku idzie średnio - choć dwa, które były może były niezłe. - wylicza czytelnik "kicha12345". - Kontrataku nie potrafimy. Nie widziałem ani jednego, który zakończyłby się przynajmniej podaniem do napastnika. (...) Napastnika mamy jednego, więc ciężko mówić o rezerwowym. W pomocy przynajmniej dwóch wystąpi z Grecją. Podobnie z obroną. Miejmy nadzieję, że trójce z Borussii reszta nie będzie przeszkadzać.

Czytelnik o nicku "panieleszku" wyróżnił dwóch zawodników. - Wasilewski i Grosicki do pierwszego składu. Potem długo nic i chyba Polański. Może Mierzejewski. Z sentymentu Murawski, co pięknie uderza, ale zawsze metr nad bramką - napisał.

Smuda: Pokazali, co potrafią. Czytelnicy: Zatrważające...

Wygląda na to, że najbardziej zadowolony po meczu był trener Franciszek Smuda. - Mieli w nogach tydzień ciężkich treningów, a mimo tego dali z siebie wszystko i pokazali, co potrafią - powiedział selekcjoner po meczu. - Generalnie jestem zadowolony z meczu, choć były momenty, które mi się nie podobały, ale jest czas by to poprawić. Za dużo było prostych strat, każdy próbował przekombinować podania. Powinniśmy grać bardziej prostą piłkę, może wtedy bym się tak nie denerwował przy ławce. Tłumaczę to zmęczeniem - dodał.

Jego optymizmu nie podziela większość czytelników. - Ja rozumiem, że piłkarze pokazali co potrafią. Jednak to, co zobaczyłem nie napawa optymizmem, więc nie wiem z czego Smuda jest zadowolony - pisze czytelnik "grzybniazpatatajnią". - Może 10 minut grali, reszta to chaos, chaos, chaos i chaos. Pokazali co NIE potrafią. Myślałem, że Grosicki jest lepszy, tak dobrze się zapowiadał, ale na boisku trochę jak jeździec bez głowy, choć i tak może lepszy od Peszki. Podobał się Wolski, który chyba jako jedyny potrafi zagrać z pierwszej piłki. Cała reszta musi najpierw piłkę opanować, zatrzymać, zastanowić się i dopiero oddać. Co zabiera im minimum 3-4 sekundy i d...a blada. Zatrważające, że oni do gry nie używają głowy. - dodaje "mentice".

W komentarzach pod artykułem > pojawiły się też nieliczne optymistyczne głosy. - A ja tam jestem dobrej myśli :) Jak zwykle fala krytykantów, którzy chcieliby zwycięstwa 5-0 po grze a1la Barcelona& Messi. To nie tu :) Mecz może byle jaki, ale nie był zły, biorąc pod uwagę fakt, że zagramy w innym składzie. Faktycznie kilku ludzi dramat. Martwi to że jak się zepsuje Lewy to d... zbita - napisał sedris.

Kolejny mecz Polska - już w najsilniejszym składzie - rozegra w sobotę ze Słowacją o godz. 17. Relacja Z Czuba i na Żywo w Sport.pl.

Zobacz wideo
Więcej o: