Jerzy Dudek ostro o PZPN i Janie Tomaszewskim: "Daleko nam do Europy"

Jerzy Dudek wziął udział w benefisie Jacka Krzynówka. Na pokazowy mecz byłego reprezentanta Polski nie przyjechał nikt z PZPN. - Jacek zasłużył na lepsze potraktowanie - uważa były bramkarz reprezentacji

Prezydenci, byli piłkarze i tysiące łodzian powitało Puchar Euro [GALERIA ZDJĘĆ]

Pożegnalny mecz Krzynówka, który oficjalnie karierę zakończył w sierpniu ubiegłego roku, odbyło się w Radomsku . Przyjechało wielu jego przyjaciół z boiska i nie tylko. Kibice zobaczyli w akcji m.in. braci Jerzego i Dariusza Dudków, Radosława Kałużnego, Marka Saganowskiego, Tomasza Kłosa, Radosława Michalskiego i Mariusza Czerkawskiego, byłego hokeistę NHL.

Były bramkarz Feyenoordu Rotterdam, Liverpoolu i Realu Madryt tym razem zagrał w ataku i... zdobył dwa gole. - Dla kibiców to mogło być dużym zaskoczeniem, ale ja dość często gram poza bramką. I w polu radzę sobie świetnie. Jak na bramkarza - śmiał się Dudek.

Zdobywca Pucharu Europy z Liverpoolem dobrze się bawił w Radomsku. Zmartwiło go jednak to, że na pożegnalny mecz reprezentanta Polski, uczestnika dwóch Mundiali (w 2002 i 2006 roku) i Euro (2008) nie przyjechał nikt z PZPN. - Nie było ani prezesa Grzegorza Lato, ani żadnego z trenerów kadry, w których Jacek występował - wyliczał Dudek. - To bardzo smutne, bo Jacek ma na koncie aż 96 spotkań w kadrze i powinien cieszyć się dużo większym szacunkiem działaczy PZPN. Przykro to powiedzieć, ale pożegnanie Jacka dobitnie pokazuje, że daleko nam do Europy. Przecież Jacek to wybitny zawodnik, który grał nie tylko w reprezentacji, ale też w Bundeslidze, do tego strzelił gola Realowi Madryt. Naprawdę zasłużył na dużo lepsze potraktowanie ze strony PZPN.

Dudek, który rozegrał 59 meczów w reprezentacji, jest też zbulwersowany faktem, że Krzynówek nie dostał biletów na mecze Euro. - Myślę, że wybitny reprezentant po prostu na to zasłużył - uważa.

Były gracz Realu odniósł się też do niedawnych wypowiedzi Jana Tomaszewskiego, który stwierdził m.in., że nie będzie kibicował polskiej reprezentacji, że to nie jest jego drużyna i nie będzie się z nią utożsamiał. Bohater z Wembley dodał też, że jest mu wstyd, że kiedykolwiek grał w reprezentacji. Drużynę trenera Franciszka Smudy nazwał "kadrą hańby". - Janek Tomaszewski opowiada różne historie, ale to jest związane z frustracją tego wielkiego zawodnika. Nie chce komentować jego wypowiedzi, bo to są rzeczy, które w ogóle nie powinny mieć miejsca w piłce. Wszyscy powinni się szanować, być wielka rodziną. W takiej atmosferze nie można budować silnej piłki w naszym kraju - powiedział Dudek.

Gwiazdy reprezentacji, podziękowania i... mecz - pożegnanie Jacka Krzynówka na zdjęciach [GALERIA]

Więcej o: