Piłka nożna. Bundesliga. Niemiecka prasa: Lewandowski wygrał mecz

PRZEGLĄD PRASY. "Robert Lewandowski zapewnił Borussii Dortmund zwycięstwo, które przed wielkim meczem z Bayernem Monachium daje jej trzy punkty przewagi nad rywalem" - pisze "Bild" i za występ w wyjazdowym, wygranym 3:1 meczu z Wolfsburgiem, przyznaje Polakowi notę marzeń - 1. "Lewy" zbiera pochwały, bo w sobotę zdobył dwa gole.

My też mamy zdanie! Dzielimy się nim na Facebook/Sportpl ?

W 29. kolejce Bundesligi Borussia wygrała z Wolfsburgiem, a Bayern pokonał 2:1 Augsburg. Na pięć kolejek przed końcem sezonu broniący mistrzostwa Niemiec zespół z Dortmundu prowadzi w tabeli, wyprzedzając Bayern o trzy punkty. Do meczu na szczycie dojdzie już w środę, na stadionie Borussii.

"To była udana próba generalna dla Borussii przed wielką bitwą z Bayernem" - pisze o starciu BVB z Wolfsburgiem "Revier Sport". Zdaniem dziennikarzy bezsprzecznym bohaterem spotkania był Lewandowski. "Polak zdobył swoją 18. i 19. bramkę w ligowym sezonie. Mógł trafić jeszcze raz, już w dziewiątej minucie meczu, ale wtedy zabrakło mu precyzji. Za to później grał wzorowo, przesądził o zwycięstwie BVB" - ocenia dziennik, przyznając naszemu napastnikowi najwyższą ocenę - 1-.

Dalecy od noty marzeń byli tym razem dwaj pozostali Polacy grający w Borussii. W sześciostopniowej skali Łukasz Piszczek otrzymał notę 3-, bo "w defensywie był poprawny, w ataku jak zawsze zaliczył kilka udanych wypadów, ale tym razem nie był spektakularny". Błaszczykowski został uznany za jednego z gorszych zawodników w ekipie Juergena Kloppa i otrzymał notę 4+. "Przed przerwą grał bardzo słabo, większość jego podań trafiała do przeciwników. Dobrze, że w drugiej połowie się poprawił" - uzasadnia "Revier Sport".

Zarówno Piszczka, jak i Błaszczykowskiego wyżej ocenia "Bild". Według tego dziennika obaj Polacy zasłużyli na "trójki".

Podobnie grę naszego obrońcy i pomocnika widzieli redaktorzy "Ruhr Nachrichten". Według nich Piszczek zapracował na notę 3,5, a Błaszczykowski - 3. Bohaterem meczu i według tego dziennika był Lewandowski. Snajper reprezentacji Polski od "Ruhr Nachrichten" nie dostał co prawda noty marzeń, ale obok "dwójki" dostał też mnóstwo pochwał.

"To był już piąty dublet Lewandowskiego w tym sezonie. Po jego ustrzeleniu Polak był w dobrym nastroju i chętnie rozmawiał z dziennikarzami o nachodzącym meczu z Bayernem i swojej rywalizacji z Mario Gomezem" - czytamy na łamach "Ruhr Nachrichten".

- Gomez ma na koncie 25 goli, a ja 19. W porządku, mogę z tym żyć, niech tak samo będzie w czwartek. Ale pod warunkiem, że w środowy wieczór wygramy - miał powiedzieć Polak. "Lewy", który w wyścigu o koronę króla strzelców Bundesligi jest trzeci (drugi z 23 golami na koncie jest Klaas-Jan Huntelaar z Schalke), podkreślił też, że on, w przeciwieństwie do innych wiodących strzelców, nie wykonuje rzutów karnych. A pytany o wynik starcia z Bayernem stwierdził, że skoro ostatnio Borussia pokonała u siebie zespół z Bawarii 2:0, to i teraz może osiągnąć podobny wynik. - Ale nawet jeśli nasza przewaga nad Bayernem wzrośnie do sześciu punktów, wcale nie będzie to znaczyło, że już mamy mistrzostwo. O nie trzeba będzie dalej walczyć - dodaje Lewandowski.

O tym, że z "Lewym" w formie z soboty Borussia jest w stanie obronić tytuł, przekonany jest "Der Westen". "Lewandowski poprowadził Borussię do zwycięstwa" stwierdza dziennik i wystawia naszemu snajperowi najwyższą notę w zespole - 1,5. "On po raz kolejny pokazał, jakie ma znaczenie dla Borussii" - komplementuje naszego zawodnika redakcja. Co ciekawe, najniższa nota w zespole Borussii też należy do Polaka. "Wypadł blado, szczególnie w pierwszej połowie" - tak "czwórkę" dla Błaszczykowskiego tłumaczy "Der Westen", które Piszczkowi wystawiło niezłą notę 2,5.

Sensacja w Serie A - Milan przegrał z Fiorentiną. Boruc też ma świetne święta ?

Więcej o: