Bundesliga. Prasa niemiecka o Borysiuku: "Kompletnie zawiódł"

Z pewnością do nieudanych zaliczy Ariel Borysiuk swój debiut w Bundeslidze. Były pomocnik Legii Warszawa już w 40. minucie opuścił boisko po drugiej żółtej kartce, a jego zespół przegrał z FC Koeln. "Zaliczył wiele złych podań" - można przeczytać o Borysiuku w niemieckiej prasie. Według większości opinii, obie kartki dla Polaka były słuszne.

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

"Ariel Borysiuk w swoim debiucie kompletnie zawiódł. 20-letni Polak, który dopiero co został kupiony, w 40. minucie po kolejnym faulu zobaczył drugą żółtą kartkę. - Gdy widziałem te faule to nie byłem pewien czy się kartki należały - powiedział trener zespołu Marco Kurz. Z kolei inny pomocnik Kaiserslautern Christian Tiffert powiedział, że żółte kartki były uzasadnione" - można przeczytać w Suddeutsche Zeitung.

"Nowi zawodnicy Kaiserslautern Ariel Borysiuk i Anthar Yahia zaczęli mecz w pierwszym składzie. Robili bardzo wiele błędów w ofensywie. Druga żółta kartka dla Borysiuka to wynik powtarzających się fauli. Decyzja sędziego Wolfganga Starka była trudna, ale uzasadniona" - pisze Die Zeit.

Na stronie nachrichten.rp-online.de możemy przeczytać, że czerwona kartka Borysiuka była kluczową sytuacją meczu: "Tuż przed przerwą kupiony w zimie Ariel Borysiuk dostał drugą żółtą kartkę za faul na rodaku Sławomirze Peszce. Do tego momentu mecz był wyrównany".

"Polak na boisku był tylko przez 40 minut. Zaliczył wiele złych podań i zobaczył dwie żółte kartki za faule taktyczne. - Drugiego faulu nie było. Niesłuszna żółta kartka - powiedział były zawodnik Kaiserslautern Hans-Peter Briegel." - opisuje grę Borysiuka Focus.

Okno transferowe. Świetny ruch Brożka, Borysiuk w kadrze na Euro za Matuszczyka?

Więcej o: