Bundesliga. Asystujący Kuba lepszy niż Goetze

Jakub Błaszczykowski nie mógł sobie wymarzyć lepszego początku rundy wiosennej w Bundeslidze. Kapitan reprezentacji Polski wrócił do podstawowego składu Borussii i gra tak dobrze, że chwali go nawet niechętny do tego trener Juergen Klopp.

W Dortmundzie nie ma już wątpliwości - Jakub Błaszczykowski jest w takiej formie, że może bez problemów zastąpić Mario Goetze. W sobotnim meczu z Hoffenheim miał piątą asystę w sezonie, o dwie mniej niż w rekordowym dla siebie sezonie 2008/09. W nowym roku zaskakuje precyzją podań nawet niezbyt skorego do komplementowania Polaka Juergena Kloppa. - Ma za sobą trudny okres, ale jest w fantastycznej dyspozycji. Lubi przeprowadzać akcje, których inni nie zrobią - mówi trener Borussii. Tak ciepło ocenił Błaszczykowskiego pierwszy raz od jesieni, kiedy odsunął od składu.

Teraz musi mu ufać - nie ma alternatywy, odkąd wiadomo, że uraz kości łonowej Goetze jest poważniejszy niż się wydawało. Lider drużyny może pauzować nawet osiem tygodni. W optymistycznym wariancie wróci w połowie marca - nie ma jednak pewności, czy będzie od razu w stanie grać na dotychczasowym poziomie.

Ale w prasowych analizach Polak nie wypada gorzej od Niemca. Przeciwnie, Błaszczykowski szybciej biega (maksymalnie 33 km na godz.), wygrywa więcej dryblerskich pojedynków indywidualnych. Rzadziej strzela, ale za to aż niemal 40 proc. jego dośrodkowań kończy się bramkami Borussii. To dwa razy lepszy wynik od Goetze.

Jak jest precyzyjny, pokazał w sobotę. Przed jedną z bramek gospodarzy podał w nie swoim stylu - nie po slalomie między rywalami, lecz na stojąco - do Kevina Grosskreutza.

Kibice Pucharu Narodów Afryki. Tego nie zobaczysz na europejskich stadionach [GALERIA] ?

Więcej o: