Euro 2012. Szymon Kołecki: Wybieram Niemców, żeby były dreszcze

Przed losowaniem grup Euro 2012 zapytaliśmy znanych Polaków związanych ze sportem o ich "grupę marzeń" i "grupę śmierci" dla Polski. Oto typy Szymona Kołeckiego, dwukrotnego wicemistrza olimpijskiego, dwukrotnego wicemistrza świata w podnoszeniu ciężarów

My też mamy zdanie! Dzielimy się nim na Facebook/Sportpl ?

Dla mnie grupa marzeń, to taka, w której gramy na zabój z rywalami, którzy wywołują największe emocje. Chciałbym poczuć, jak przez naród przechodzą dreszcze. I pod tym względem, w drugim koszyku jest problem, bo i Niemcy i Anglicy to przeciwnicy, którzy kręcą Polaków, psychologicznie najcięższy kaliber. Wybieram jednak Niemców. Potem Portugalię z trzeciego koszyka i Francję z czwartego - to moja grupa marzeń. Bo co to za przyjemność oglądać mecze Polaków z Rosją, Grecją i Irlandią.

Grupa śmierci wygląda trochę inaczej: Z drugiego koszyka Włosi, którzy w spacerowym tempie i na luziku rozbili nas we Wrocławiu. Potem Szwedzi, którymi ostatni raz wygraliśmy 20 lat temu i chyba jednak znów Francja, choć mam dylemat, bo z Duńczykami też dostajemy lanie, przez ostatnie 10 lat nie wygraliśmy ani razu, a ja pamiętam na przykład 1:5 w Poznaniu kilka lat temu.

Mimo to uważam, że wyznaczenie sobie za cel wyjście z grupy i mówienie o tym publicznie jest śmieszne. Cel powinien być jeden - zdobycie tytułu mistrza Europy. Jako gospodarz turnieju tak właśnie powinniśmy myśleć.

Jedenastka największych nieobecnych - sprawdź, kto nie zagra na Euro ?

Więcej o: