Bundesliga. Kuba Błaszczykowski, czyli piłkarz sfrustrowany

Kibice Borussii są zgodni: Jakub Błaszczykowski nie rozwija się, nie rokuje, wnosi do zespołu coraz mniej. Szef niemieckiego klubu reprezentanta Polski chwali, ale Błaszczykowski chce z Dortmundem się pożegnać, choć ma umowę do połowy 2013 r.

Dyskutuj z ludźmi, nie z nickami. Nie bądź anonimowy na Facebook.com/Sportpl ?

Rola Polaka zmniejsza się w Borussii z roku na rok. W sezonie 2009/10 w pierwszym składzie był 30 razy. W ostatnich rozgrywkach już tylko 15. Teraz jest tylko jokerem wchodzącym na kilkanaście ostatnich minut w meczu i czekającym na ewentualne urazy lub kartki podstawowych graczy.

Niemieckie media widzą, że w reprezentacji Błaszczykowski gra inaczej niż w Borusii - skuteczniej, pewniej. Po piątkowym meczu z Koreą dziennik "Der Westen" i inne gazety wskazywały, iż "uratował kadrę przed porażką" i "nie jest to przypadek, bo wcześniej grał znakomicie z Niemcami".

Różnica między Błaszczykowskim - "Bild" nazwał go niedawno "mistrzem sfrustrowanym" - z kadry a tym z Bundesligi polega na swobodzie. W reprezentacji Polak ma jej sporo. W Borussii trener Jürgen Klopp w roli najbardziej kreatywnych piłkarzy widzi innych. A Błaszczykowski ma coraz częściej pracować głównie w defensywie.

Sprawdzany również na jego pozycji Ivan Persić - król strzelców ligi belgijskiej - grywa coraz więcej i ma coraz lepsze notowania. Często cofa się, nie unika gry w obronie, to on z dortmundzkiego zespołu przebiegał ostatnio najwięcej kilometrów.

Kadra uzależniona od Lewego i Kuby. Brożek zawiódł najbardziej

W ankiecie lokalnej gazety dotyczącej Błaszczykowskiego kibice byli niemal zgodni. Ponad 80 proc. fanów uznało, że Polak się nie rozwija i jego coraz mniejsza rola w Dortmundzie to dobre rozwiązanie. Tych, którzy uznali, że "trener Jürgen Klopp powinien częściej wystawiać go od początku meczu", było tylko 10 proc.

Szef klubu uważa Błaszczykowskiego za bardzo wartościowego piłkarza. - Zrobił dla Borussii wiele dobrego i ma ogromne możliwości - mówi Hans-Joachim Watzke. - To dobrze, że np. Robert Lewandowski ma w zespole kogoś, kto od dłuższego czasu jest w Bundeslidze. W przypadku Kuby ważne są nie tylko spore umiejętności, ale i doświadczenie, oraz zdolność dzielenia się uwagami - chwali prezes, podkreślając, że "klub jest zadowolony z tego, co robią dla niego wszyscy trzej polscy piłkarze".

Ewentualne odejście Błaszczykowskiego nie jest na razie brane pod uwagę. - Borussia raczej ma zamiar rozbudowywać kadrę, a nie żegnać piłkarzy - mówi dziennikarz z Dortmundu. - Gdyby klub miał problemy finansowe, może rozwiązanie kontraktu byłoby pewnym rozwiązaniem. Ale nie teraz, kiedy jest tak dobrze, jak nie było od dawna. Wypożyczenie też raczej nie wchodzi w grę, chyba że Polak postawiłby działaczy pod ścianą.

Odejście Błaszczykowskiego byłoby dla trenera Kloppa sporym problemem. Błaszczykowski był na prawej pomocy alternatywą dla Mario Götzego, który - jak zauważa się w Niemczech - miewa problemy z kondycją. Jest bardziej efektywny, gdy może liczyć na zmianę ok. 70. minuty. Dlatego Polak jest teraz potrzebny Borussii.

Błaszczykowski miał szansę, jaką była czerwona kartka dla Götzego i zawieszenie na dwa mecze. Nie wykorzystał jej. W meczu z Herthą Berlin uznano go za najsłabszego zawodnika Borussii.

Kontrakt Polaka kończy się w czerwcu 2013 r. Taki sam do niedawna miał Łukasz Piszczek, ale klub już przedłużył z nim umowę. Błaszczykowski takiej propozycji nie dostał.

Robert Lewandowski ? w jedenastce Europy według "L'Equipe"

Więcej o: