Hajto dla Sport.pl: Jaki sparing? Jakie odpuszczanie? Niemcy chcą nam zlać d...

Grupa młodych niemieckich nadziei jak Hummels, Götze i Reus znalazłaby miejsce w każdej drużynie na świecie. Oni wyjdą i pokażą, jak gra się w piłkę, bo w Niemczech nikt nie zna pojęć "ulga" czy "zabawa" - mówi Tomasz Hajto, który przez osiem lat grał w Bundeslidze, a teraz komentuje jej mecze dla Eurosportu.

Zbyt wiele lat grałem w Niemczech, by wierzyć, że nasi dzisiejsi rywale potraktują mecz z Polakami ulgowo. Każdy trening, każda gierka ma tam charakter wielkiej rywalizacji, nie ma mowy o odpuszczaniu. Odpuszcza się u nas, stąd nasze dalekie miejsce w futbolowej hierarchii. Nie rozwijamy się wcale, a Niemcy - a i owszem.

Nie można też zastanawiać się, czy Niemcy zagrają dziś rezerwowym składem, bo co to jest skład rezerwowy? Mario Götze, Mats Hummels, Marcel Schmelzer z Borussii Dortmund, Marco Reus z Borussii Mönchengladbach czy choćby Lewis Holtby z Schalke to generacja świetnych piłkarzy, szybkich, technicznych, znających niuanse taktyki. Powiem więcej: Hummels, Götze i Reus znaleźliby miejsce w każdej drużynie na świecie. Dziś wyjdą na boisku w obowiązku zaprezentowania wszystkiego, co potrafią. Mówiąc wprost: chcą nam zlać d...

W polskiej kadrze czekam na debiut Damiena Perquisa. To dla mnie wielka zagadka, bo kiedy oglądałem mecz Sochaux w Lidze Europejskiej, nasz nowy obrońca zawalił trzy gole, a jego drużyna przegrała z Metalistem Charków 0:4. Dobrego wrażenia więc na mnie nie zrobił.

Liczę za to na chłopaków z Bundesligi. Np. Sławomira Peszko, on sam pewnie szykuje się na to starcie. Choć nie wiem, co na ten temat sądzi Franciszek Smuda. Czy ma to czucie, intuicję, by postawić na tak głodnego gry piłkarza, a nie na drepczącego w miejscu Ludovika Obraniaka.

Największe zwycięstwa polskich piłkarzy [wideo]

 

Podolski: i tak przegracie. Mamy teraz świetną drużynę