Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zbigniew Boniek: Czekam na wielkie mecze tej drużyny

Z rzutu wolnego kopnąłem piłkę tak mocno, że Harald Schmacher nawet nie zdążył podnieść rąk. Ale i tak przegraliśmy 1:3 - wspomina Zbigniew Boniek, który jako ostatni z Polaków pokonał bramkarza reprezentacji Niemiec. We wtorek w Gdańsku znów Polacy zagrają z Niemcami. Relacja z Czuba i na żywo od 20:15.

Polska - Niemcy: mecz inny niż wszystkie ?

Robert Błoński: Dlaczego nigdy nie wygraliśmy z Niemcami?

Zbigniew Boniek: Bo są od nas lepsi. Nigdy nie odpuszczali, zawsze byli skoncentrowani. Mają mentalność, która nie pozwala im zlekceważyć rywala. Parę razy byliśmy blisko.

Pan, jako ostatni strzelił Niemcom gola. W 1980 roku

- Większości obecnych kadrowiczów nie było jeszcze na świecie... Z rzutu wolnego kopnąłem piłkę tak mocno, że Harald Schmacher nawet nie zdążył podnieść rąk. Ale i tak przegraliśmy 1:3. Nie traktujmy meczu w Gdańsku jak okazji do przerwania złej passy. Musimy zagrać dobrze i na poważnie, ale to tylko spotkanie towarzyskie. Dzień przed nim śpi się normalnie, nie ma adrenaliny towarzyszącej meczom o stawkę. Kiedy piłkarz strzela karnego we czwartek na treningu, widzi tylko bramkę. Kiedy gra w meczu o punkty, widzi tylko bramkarza.

Niemcy są tuż po awansie do Euro. Zagrali wspaniałe eliminacje i z nami trener Joachim Loew wystawi młodych piłkarzy drugiego planu. Kiedy w 2001 roku kadra Engela wygrała 3:0 z Norwegią i awansowała na mundial, parę dni później dostała od Białorusi 1:4. Ale Niemcy mają inną mentalność. Na pewno nie odpuszczą, dlatego ewentualnego sukcesu nie wolno umniejszać.

Mimo wszystko, nawet towarzyski mecz z nimi, wywołuje wielkie emocje.

- Zgadzam się. Ma na pewno większą wartość niż sparing z Meksykiem. Zwycięstwo byłoby największym sukcesem od lat, ale nie uczyni z nas faworyta Euro. Tak samo jak porażka nie oznacza, że wszystko jest źle. Nie można dorabiać teorii do wyniku.

Czego pan oczekuje we wtorek?

- Chcę obejrzeć ciekawy mecz, niech coś się dzieje na boisku. To gra bez stawki, więc można spróbować zaatakować, a nie stanąć w dziesiątkę za linią piłki i tylko się bronić. Chciałbym, żeby piłkarze pokazali swoje atuty ofensywne i defensywne. Jestem ciekaw występu Perquisa, wiążę z nim spore nadzieje.

To spotkanie będzie namiastką tego, co zespół czeka podczas Euro.

- Dlatego kibice mają prawo oczekiwać dobrego widowiska.

Mamy zespół, który może wygrać z Niemcami?

- Gdybyśmy mieli drużynę, która jest w stanie pokonać pierwszą reprezentację Niemiec, to znaczy, że możemy walczyć o tytuł mistrza Europy. Z tego, co wiem, naszą ambicją i marzeniem jest wyjście z grupy. Niemcy są mocniejsi. W każdej formacji mają piłkarzy światowej klasy, ale piłka to najmniej przewidywalna dyscyplina w sportach drużynowych. Szanse, że słabszy pokona lepszego są większe niż w koszykówce czy siatkówce. Przypadkowość jest większa.

Oczekuję dobrej, radosnej gry Polaków. Najgorzej, gdyby ten sparing przypominał mecz z Meksykiem. Tzn. Niemcy w trochę rezerwowym składzie grają na luzie, trzymają piłkę, a my stoimy z tyłu i cieszymy się, że jest remis.

Smuda w tarapatach: 'nie mówiłem, że Niemcy to farbowane lisy'

Radośnie kadra Smudy spróbowała grać z Hiszpanią 15 miesięcy temu. Skończyło się 0:6.

- Nie ma sensu porównywać, ale teraz tak źle nie będzie. W czerwcu 2010 roku Hiszpanie jechali na mundial, a nasza kadra miała już wakacje, pojechała do nich nie wiadomo po co.

Widzi pan postęp w grze drużyny Franciszka Smudy?

- Widzę coraz bardziej ułożony skład. Franek już wie, na kogo chce postawić. Jako kibic i były reprezentant mam swoją ocenę, ale po wielu eksperymentach wreszcie widać drużynę. Mówiąc jednak szczerze, to ta drużyna nie zagrała takiego wielkiego meczu jak kadra Beenhakkera z Portugalią [2:1] albo Engela na Ukrainie [3:1] i w Norwegii [3:2].

Może zespół Smudy czeka do Euro?

- Niech któryś z naszych strzeli we wtorek dwa, a nie jednego gola. Wtedy zostanę zwolniony z muzeum pamięci narodowej jako zdobywca ostatniej bramki w meczu z Niemcami. Życzę kadrze wreszcie takiego występu, żeby nas wszystkich do siebie przekonała.

Reprezentacje Niemiec i Polski trenowały na PGE Arenie Gdańsk [ZDJĘCIA]

Polska wygra z Niemcami po raz pierwszy w historii?
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ