Reprezentacja. Prasa chwali dublerów

Przemysław Tytoń, Paweł Brożek i Marcin Wasilewski to główni adresaci pochwał dziennikarzy po zremisowanym 1:1 mecz z Meksykiem. - Zmiennicy którzy szansę dostali, może za kilka miesięcy tłumów nie porwą, ale na pewno pokazali, że nie będzie wstydu - napisał ?Przegląd Sportowy?.

Dyskutuj z ludźmi, nie z nickami. Nie bądź anonimowy na Facebook.com/Sportpl ?

Rzeczpospolita": Udało się nie przegrać (całość czytaj tutaj  ?)

W piątkowy wieczór zobaczyliśmy Polaków na tle dużo lepie zorganizowanego zespołu, który z ostatnich 12 spotkań wygrał dziewięć, a trzy zremisował. Drużynie Franciszka Smudy z takim rywalem udało się nie przegrać, choć przez ostatnie 20 min. grała w osłabieniu (...). Trener Polaków nie wystawił najsilniejszego składu. Kilka zmian wymusiły kontuzje. Na prawej obronie Piszczka nieźle zastąpił Wasilewski, Tytoń przy golu Hernandeza nie zawinił, być może pewności siebie nabrał Brożek. Dudka pokazał, że Polanskiemu nie powinno się dawać miejsca w drużynie z marszu. Jako defensywny pomocnik imponował ostrą grą w odbiorze i luzem w rozegraniu piłki. Powołany przez kibiców Małecki udowodnił, że nie jest w najlepszej formie.

Smuda: czerwoną kartkę dał nam polski sędzia! Rumuńscy sędziowali lepiej

"Przegląd sportowy": Remis, który daje nadzieję (czytaj tutaj  ?)

Wczoraj zagrało kilku nominalnych rezerwowych i wstydu na pewno nie było. Do zachwytów też jednak daleko. Smuda rzadko decyduję się, by wystawić od pierwszej minuty dublerów. W piątek zmienił strategię. Bardziej z przymusu, bo wielu zawodników zgłosiło kontuzje. Zmiennicy którzy szansę dostali (Tytoń, Wasilewski, Matuszczyk, Brożek), może za kilka miesięcy tłumów nie porwą, ale na pewno pokazali, że nie będzie wstydu.

Defensywa to bolączka kadry od początku kadencji Smudy. Stan obrony jest od półtora roku na tym samym, nie najlepszym poziomie. Pozostaje naiwna wiara w Perquisa, który wczorajszy mecz oglądał z ławki rezerwowych. Trzeba zaznaczyć, że nieźle zagrał Głowacki.

Błaszczykowski: zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie

"Gazeta Wyborcza": Dwóch wykorzystało szansę (całość czytaj tutaj  ?)

20. drużyna rankingu FIFA na 100 proc. grała tylko w pierwszych minutach. Wtedy napastnicy i pomocnicy dopadali do rywali po każdej stracie piłki, a biało-czerwoni mieli problemy z rozpoczęciem akcji. Później Meksykanie decydowali się tylko na zrywy. Nawet gola strzelili po akcji rozgrywanej na stojąco. Piłkę do bramki wepchnął Javier Hernandez. Napastnik Manchesteru United prawdopodobnie nawet się w piątek nie spocił.

Mimo to piątkowy sparing dużo dał Smudzie. Selekcjoner po miesiącach zgrywania pierwszej jedenastki dał szansę zmiennikom. I przynajmniej dwóch piłkarzy ją wykorzystało. Wasilewski wyrósł na drugiego prawego obrońcę kadry. Zablokował swoją stronę boiska, nękał rywali wślizgami i pomagał kolegom w atakach. Wasilewski biegał w piątek nawet do bardzo niedokładnych podań, strzelał zza pola karnego. Zrobił, co mógł, by zasłużyć na następne powołanie. Selekcjonera nie zawiódł także Brożek. Po świetnym zagraniu Mierzejewskiego strzelił gola, kilka razy szybko rozegrał piłkę, po przerwie fantastycznie podał do kolegi z Trabzonsporu, ale ten trafił w bramkarza.

Małecki: liczę, że wreszcie przekonałem do siebie Smudę

Czego dowiedzieliśmy się po meczu Polska - Meksyk?  ?

Więcej o: