Smuda: Małecki? Dajmy sobie spokój

PRZEGLĄD PRASY. Patryk Małecki został bohaterem wygranego 1:0 przez Wisłę Kraków meczu z Apoelem Nikozja. Piękny gol 23-letniego piłkarza, który przybliżył "Białą Gwiazdę" do gry w Lidze Mistrzów, podziwiał z trybun Franciszek Smuda. Ale selekcjoner reprezentacji zapowiada na łamach "Przeglądu Sportowego", że Małecki i tak na razie nie dostanie powołania

Redaktor też człowiek. Zobacz co nas wkurza na Facebook.com/Sportpl ?

W 71. minucie Małecki otrzymał znakomite podanie od Gervasio Nunesa. Przełożył sobie piłkę na lewą nogę, położył obrońcę i kropnął w długi róg tak, że futbolówka trafiła w samo okienko.

 

Zaraz po tym uradowani kibice Wisły wiedząc, że na stadionie jest selekcjoner, który regularnie nie uwzględnia wiślaka przy powołaniach, zaczęli skandować: "Smuda! Co? Małecki!". Właśnie ta sytuacja była punktem wyjścia do rozmowy szkoleniowca z "Przeglądem Sportowym".

- Krzyczeli bardzo głośno, wyraźnie, nie przekręcali nazwiska, no... podobało mi się - powiedział "Franz". Dodaje jednak, że to wcale nie oznacza, że Małecki otrzyma wkrótce powołanie: - On dostanie szansę w swoim czasie, jeśli poprawi kilka rzeczy - tłumaczy Smuda.

Liga Mistrzów. Małecki: już nawet nie sprawdzam powołań

Co musi wiślak poprawić? Selekcjoner wyraża się dość enigmatycznie, ale wskazuje na braki w grze defensywnej. - Nie może być tak, że jeden czy dwóch zawodników nagle nie będzie wspierać zespołu na przykład w defensywie, bo wtedy rywal szybko nas pozamiata. Naprawdę, dajmy już sobie spokój z podniecaniem się - stwierdził selekcjoner.

Sukces Wisły na zdjęciach >

Więcej o:
Copyright © Agora SA