Szczęsny: Nie chcę nowych obrońców w kadrze

Wojciech Szczęsny w wywiadzie dla ?Przeglądu Sportowego? komentuje plany Franciszka Smudy dotyczące sprowadzenia do kadry piłkarzy naturalizowanych. - Nie chciałbym, żeby liderem mojej obrony został piłkarz nie mówiący w moim języku powiedział Szczęsny.

Bez adminów. Najmocniejsze poglądy na Facebook.com/Sportpl ?

Najlepszemu obecnie polskiemu bramkarzowi nie podoba się to, że będzie miał trudności z dogadaniem się z piłkarzami broniącymi dostępu jego bramki. Chodzi m.in. o Manuela Arboledę i Damiena Perquisa.

- Już kilka razy wypowiadałem się w tej sprawie. Chciałbym grać jak najdłużej z tymi samymi zawodnikami, co teraz są w kadrze. Nie chciałbym, żeby miesiąc przed EURO pojawił się nowy piłkarz, został liderem mojej obrony i nie mówił w moim języku - mówi dla Przeglądu Sportowego .

Bramkarz Arsenalu, który w numerem jeden został w sumie w efekcie zbiegu okoliczności, ma także nadzieję, że jego kariera reprezentacyjna nie dobiegnie końca tak szybko, jak jego poprzedników. Franciszek Smuda przerobił już czterech bramkarzy, którzy byli swego czasu "numerem 1" w bramce reprezentacji. Wszyscy rozstawali się jednak z pierwszą jedenastką Smudy.

- Do pięciu razy sztuka - śmieje się Wojciech Szczęsny. - Chcę oczywiście grać w każdym meczu, ale nie muszę słyszeć od Smudy, że jestem numerem jeden i cokolwiek zrobię nadal będę. Nie daję mi to motywacji - dodaje 21 latek.

Chelsea kupi dwóch piłkarzy, Liverpool chce 16-latka - transfery

Więcej o: