Relacja minuta po minucie

Sobota 19.08.2000 r., g. 16.00 stadion Wisły Kraków. BRAMKI:Frankowski (85. z karnego po faulu Majdana na Frankowskim) - Wiechowski (34. z podania Bednarza, 80. z podania Dubickiego). SKŁADY. WISŁA: Sarnat - Baszczyński, Moskal, Niciński, Nawotczyński(46. Czerwiec) - M.Zając, Kałużny (77. Kulawik), Moskalewicz, Kosowski - Żurawski (72. Sosin), Frankowski. POGOŃ: Majdan- Skrzypek, Mosór, Węgrzyn - Bednarz, Wiechowski, Dźwigała, Gęsior, Kaliciak(60. Chi Fon) - Brasilia (70. Dubicki), Dymkowski (81. Djoković). SĘDZIUJE: G. Kasperkowicz z Poznania, WIDZÓW:9500 ŻÓŁTE KARTKI. Pogoń: Węgrzyn (za faul na Moskalewiczu),Bednarz (za zagranie ręką).

Relacja minuta po minucie

Sobota 19.08.2000 r., g. 16.00 stadion Wisły Kraków. BRAMKI:Frankowski (85. z karnego po faulu Majdana na Frankowskim) - Wiechowski (34. z podania Bednarza, 80. z podania Dubickiego). SKŁADY. WISŁA: Sarnat - Baszczyński, Moskal, Niciński, Nawotczyński(46. Czerwiec) - M.Zając, Kałużny (77. Kulawik), Moskalewicz, Kosowski - Żurawski (72. Sosin), Frankowski. POGOŃ: Majdan- Skrzypek, Mosór, Węgrzyn - Bednarz, Wiechowski, Dźwigała, Gęsior, Kaliciak(60. Chi Fon) - Brasilia (70. Dubicki), Dymkowski (81. Djoković). SĘDZIUJE: G. Kasperkowicz z Poznania, WIDZÓW:9500

ŻÓŁTE KARTKI. Pogoń: Węgrzyn (za faul na Moskalewiczu),Bednarz (za zagranie ręką).

- Nie podejmuje się prorokować kto wygra w tym meczu, ale przy takim upale ( 35 stopni w cieniu) trudno będzie obu zespołom o finezyjny futbol - powiedział Adam Musiał, przed laty świetny reprezentacyjny obrońca,obecnie szef ochrony stadionu Wisły.

Wisła gra nietypowo w białych koszulkach. Pogoń na bordowo.

1. min - Rozpoczęła Pogoń, wspierana przez 100- osobową grupę kibiców ze Szczecina.

4. min - Do tej pory groźnie prawą stroną atakował Brasilia , ale po jego dośrodkowaniu piłka nie doszła do Dymkowskiego i Gęsiora.

Wisła mogła dojść do dogodnej pozycji strzeleckiej po tym jak Kałużny odebrał piłkę Skrzypkowi. Przejął ją Frankowski, ale przegrał pojedynek z Mosórem.

7. min - Frankowski trafił w słupek po podaniu Kosowskiego. Piłka wyszła jeszcze w pole, ale obrońcy wybili ją na róg.

11. min - Częściej atakują krakowianie, spychając Pogoń do obrony.

Trener Orest Lenczyk zastosował taktykę wymienności pozycji w obronie. Nawotczyńki z Marcinem Baszczynskim przechodzą z lewej na prawą stronę. Związane jest to z tym, że każdy pilnuje swego napastnika. Nawotczyński opiekuje się Dymkowskim, a Baszczyński Brasilią.

16. min - Trwa typowa przepychanka w środku pola, żaden z zespołów nie ryzykuje odważniejszych ataków.

18. min - Świetną pozycję wypracował szczecinianom do niedawna jeszcze wiślak - Brasilia. Po serii zwodów odegrał do Dymkowskiego, który z 15 m groźnie strzelał w górny róg, ale Sarnatowi udało się wybić piłkę po za pole karne.

Wcześniej Dźwigała popisał się dokładnym 30- metrowym podaniem do Gęsiora, ale ten nie sięgnął piłki głową.

23. min - Nie dokładnie rozgrywający piłkę na własnej połowie szczecinianie narazili się na kontrę Wisły. Frankowski podał trochę za późno do Kosowskiego , a jego wrzutkę złapał Majdan.

Znowu groźna kontra Wisły. Rozpędzony Moskalewicz minął kilku szczecinian i podał do Żurawskiego. Ten jednak nie uwolnił się od opieki obrońców.

29. min - Obydwa zespoły sprawiają wrażenie jakby już miały doć biegania w słońcu. Gra toczy się głównie w środku.

W Wiśle najkorzystniejsze wrażenie sprawiają Moskalewicz i Niciński. Natomiast w Pogoni najaktywniejsi są Gęsior i Dźwigała.

34. min - Gooooooool !!!!!!!!!!!!!! Piękna bramka dla Pogoni. Prawą stroną popędził Bednarz, odegrał do nie pilnowanego Wiechowskiego, który strzałem w lewy róg pokonał Sarnata.

Bramka padła głównie dlatego, że Kosowski nie zdążył za Bednarzem, przez co były piłkarz Legii miał sporo czasu na celne podanie.

38. min - Mimo utraty gola wiślacy nie podkręcają tempa, popełniają proste błędy w obronie. Zapowiada to chyba roszady w składzie, jakich trener Lenczyk dokona po przerwie.

41. min - Wiślacy próbują atakować środkiem, ale tam często powstrzymuje ich K. Węgrzyn. Nie zawsze jednak czysto.

42. min - Właśnie po faulu Węgrzyna na M. Zającu z wolnego strzelał Moskalewicz, który aż chwycił się za głowę, bo piłka trafiła w poprzeczkę.

43. min - Mogło być już 2:0 dla Pogoni. Wspaniały rajd przeprowadził Brasilia mijając Nawotczynskiego i niespodziewanie strzelając z 30 m. Bramkarz Wisły jakimś cudem wybił piłkę , ale pod nogi Dymkowskiego. Na szczęście dla krakowian napastnik Pogoni fatalnie przestrzelił.

45. min - Po podaniu Frankowskiego mógł wyrównać Kałużny, ale strzelając z linii pola karnego posłał piłkę obok słupka.

PODSUMOWANIE I POŁOWY. Pierwszą połowę zasłużenie wygrali szczecinianie, którzy mieli aktywniejszych skrzydłowych. Zwłaszcza po dośrodkowaniach Bednarza powstawało zagrożeni pod bramką Sarnata. W ten sposób gola zdobył Wiechowski.

Wiślacy mogą sobie tylko pluć w brodę, że w 7. min. Frankowskiemu, a w 42. min. Moskalewiczowi nie udało się pokonać Majdana. Bramkarzowi szczecinian przychodziły z pomocą słupek i poprzeczka.

46. min. Zaczęła Wisła. Szybka akcja lewą stroną Kosowskiego, piłkę przejmują jednak obrońcy. Węgrzyn jednak nie mógł porozumieć się z Majdanem, kto ma wybić piłkę i o mało nie skorzystał z tego Frankowski.

Brasilia zagrał do Gęsiora, ten wbiegł w pole karne, ale jego dośrodkowanie zostało zablokowane przez obrońcę.

48. min - Szarżującego Moskalewicza powstrzymuje, łapiąc go za koszulkę Węgrzyn, za co otrzymuje żółtą kartkę.

49. min - Wprowadzenie Czerwca ożywiło grę Wisły w środku. Właśnie zawodnik z numerem 10 zauważył wbiegającego w pole karne Kałużnego i momentalnie dograł do niego. Kałużny o mało nie powtórzył swego strzału, po którym zdobył pierwszego gola w Zabrzu w poprzedniej kolejce.

50. min - M. Zając uderzył z 20 m, a piłka trafiła w poprzeczkę.

Początek drugiej połowy to jak do tej pory najlepszy okres tego spotkania. Żwawo atakują obydwa zespoły. W Pogoni niespożytymi siłami wykazuje się Brasilia.

55. min - Po falu Nicińskiego na Dymkowskim z wolnego w poprzeczkę trafił Brasilia. Natomiast dobijający Dymkowski nie trafił w światło bramki.

Nadal obydwa zespoły atakują, nie przywiązując już takiej uwagi do defensywy.

56. min - Rozpędzony Bednarz bez trudu zbliżył się do pola karnego Wisły, ale dobrze ustawiony Sarnat złapał piłkę.

58. min - Po raz trzeci groźnie strzelał Czerwiec. Po jego uderzeniu piłka skozłowała w polu bramkowym Majdana sprawiając bramkarzowi sporo kłopotów.

60. min - Kaliciaka zastępuje w Pogoni Chi Fon.

63. min - Atak pozycyjny Wisły. W polu karnym Węgrzyna próbuje zgubić Frankowski, odgrywa do Kosowskiego, ten dośrodkowuje do Czerwca, ale sędzia dopatruje się faulu krakowianina na Mosórze.

65. min - Z lewej strony rzut rożny wykonywał Kosowski. Majdan wypiąstkował pod nogi Czerwca. Ale na szczęście dla bramkarza "portowców" piłka po strzale wiślaka odbiła się od nóg obrońców.

67. min - Przez przypadek bramkę mogli strzelić rzadziej teraz atakujący szczecinianie. M. Zając niedokładnie wycofywał do swych partnerów z obrony, do piłki dopadł szybki Brasilia i lobował z ostrego kąta wybiegającego Sarnata. Trafił jednak w zewnętrzną część siatki.

69. min - Groźna akcja prawą stroną Pogoni. Do Chi Fona dograł Gęsior, ale dośrodkowanie ciemnoskórego zawodnika Pogoni złapał Sarnat.

70. min - Za Brasilię w Pogoni wchodzi Dubicki. To już czwarty zawodnik "portowców", który grał w Wiśle w zeszłym sezonie.

72. min - Zmiana w Wiśle: Sosin zastępuje Żurawskiego.

74. min - Kosowski uderzył mocno z 30 m., a piłka o kilkadziesiąt cm przeszła nad poprzeczką.

75. min - Po rogu Czerwca dwukrotnie uderzenia Nicińskiego parowali obrońcy.

76. min - Bliski wyrównania był Frankowski, do którego głową podał Sosin. W ostatniej chwili strzał "Franka" z 7 m. zablokował Mosór.

77. min - Zmiana w Wiśle. Za Kałużnego wchodzi Kulawik.

78. min - Doskonały strzał Kulawika z narożnika pola karnego Pogoni. Pomocnik Wisły uderzył z woleja, a Majdan zdołał wypiąstkować piłkę przed siebie. Dobijał niecelnie Frankowski.

80. min - Braaaaaaaamkaaa!!!!!!!!2:0 dla Pogoni. Dubicki w dziecinny sposób minął Moskala i wycofał do Wiechowskiego, który strzałem z 10 m. ulokował piłkę w lewym górnym rogu bramki Wisły.

81. min - Zmiana w Pogoni. Djoković za Dymkowskiego.

84. min - Wiślacy próbują atakować, ale po utracie drugiej bramki czynią to chaotycznie, nie mogą dojść do strzałów.

Na stadionie rozlegają się gwizdy, kibice gremialnie opuszczają stadion.

85. min - Rzut karny dla Wisły po faulu Majdana na Frankowskim.

Gooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooool!!!!!!!! Frankowski strzela z karnego w prawy róg. Bramkarz "portowców" wyczuł jego intencje, ale nie był w stanie dosięgnąć piłki.

Po strzeleniu kontaktowej bramki wiślacy żywiołowo atakują, ale często faulują, przez co gra jest przerywana.

88. min - Żółta kartka dla Bednarza za zagranie ręką. Zaraz potem po centrze M. Zająca groźnie główkował Sosin, ale Majdan rzucił się i złapał piłkę.

90. min - Leży na murawie i trzyma się za głowę Moskalewicz, bo sam nie wie, jak mógł nie trafić z 8 m. po zagraniu M. Zająca. Piłka minimalnie przeszła ponad poprzeczką.

90. min - Po strzale Moskalewicza piłka odbita od nóg Węgrzyna wyszła na róg.

Pogoń broni się 25 m od własnej bramki.

Jeszcze w samej końcówce groźny strzał Moskala, ale też nieskuteczny.

Koniec spotkania. Pogoń zwycięża 2:1.

PODSUMOWANIE MECZU. Zwycięstwo Pogoni, choć jest pewnym zaskoczeniem zostało odniesione zasłużenie. Drużyna ze Szczecina walczyła na murawie. Podopieczni Edwarda Lorensa udowodnili, że nie są - jak twierdzi wielu - tylko zlepkiem znanych nazwisk. W meczu przeciwko Wiśle wyszedł na boisko zgrany kolektyw.

Natomiast Wisła zmarnowała sporo sytuacji bramkowych, ale po raz drugi, tak jak w zremisowanym meczu z Widzewem, okazało się, że jej obrona, występująca z meczu na mecz w zmienionym składzie, nie potrafi unieszkodliwić takich napastników jak Brasilia, czy Dymkowski.

Spotkanie na szczycie polskiej ekstraklasy obserwował też francuski menedżer drużyny St. Etienne, Herveg Oursat. Był on kapitanem Olimpique Lyon w latach 1985-87, a teraz wyszukuje talenty dla St. Etienne: - Spotkanie stało na poziomie drugiej ligi francuskiej, grało w nim kilu piłkarzy, którzy nawet nie zmieściliby się w tej klasie rozgrywek, np. zawodnik z numerem 4 w Wiśle (Baszczyński). Zdecydowanie najlepszym piłkarzem meczu był Brasilia. Podobał mi się też Czerwiec, ale wszedł stanowczo za późno. W naszej drużynie przydał by się Kałużny, ale nie na tej pozycji, na której ustawiają go trenerzy w Wiśle - powiedział Francuz.

Michał Białoński, Kraków

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.