Podbeskidzie miażdży na wyjeździe

Podbeskidzie Bielsko-Biała sprawiło gospodarzom z podtarnowskiej wioski bolesną lekcję. Nieczęsto zdarza się wygrać na wyjeździe 5:0 na zapleczu ekstraklasy.

Debiut na gruntownie zmodernizowanym stadionie w Niecieczy zakończył się dla gospodarzy całkowitą klapą. Po słabej grze w dwóch pierwszych kolejkach trener gospodarzy Marcin Jałocha dokonał prawdziwego trzęsienia ziemi w składzie, wymienił aż trzech obrońców. Za to w ataku od pierwszej minuty, u boku Łukasza Szczoczarza, zagrał Łukasz Cichos, były napastnik Znicza Pruszków. Roszady w składzie przyniosły opłakane skutki. - To, co było dobre na drugą ligę, na pierwszą nie wystarcza - ubolewa szkoleniowiec.

Kibice beniaminka czekali aż dwa kwadranse by zobaczyć, w jakiej formie jest bramkarz Podbeskidzia. Mocny strzał Szczoczarza sprawił sporo problemów Richardowi Zającowi, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. Z każdą kolejną minutą goście osiągali przewagę, a kanonadę urządzili sobie po przerwie. Obrońcy z Niecieczy byli jeszcze myślami w szatni, gdy przed Maciejem Budką wyrósł Maciej Rogalski i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi. - Przegrywaliśmy zbyt wiele pojedynków jeden na jeden, mieliśmy za dużo strat oraz nieprzemyślanych podań - wyliczał trener Jałocha.

Strata pierwszego gola do tego stopnia usztywniła podopiecznych Jałochy, że bielszczanie niepodzielnie rządzili na boisku. Momentami miejscowi przypominali treningowe tyczki, które piłkarze Podbeskidzia z dziecinną łatwością mijali i trafiali do bramki obok bezradnego Budki.

Bruk-Bet Nieciecza - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:5 (0:0)

Bramki: 0:1 Rogalski (47.), 0:2 Cieśliński (61. karny), 0:3 Cienciała (77.), 0:4 Demjan (87.), 0:5 Patejuk (90.)

Nieciecza: Budka - Czarny Ż, Jacek, Wójcik Ż, Piszczek - Szałęga (56. Fedoruk), Metz Ż (46. Jędryka), Piątek, Mąka - Szczoczarz (71. Ryguła), Cichos.

Podbeskidzie: Zając - Cienciała, Broniewicz, Konieczny, Osiński - Rogalski, Koman (80. Matusiak), Kołodziej (46. Łatka), Ziajka - Cieśliński (66. Patejuk), Demjan.