Reiss i spółka kontra górale

Podbeskidzie zagra w Poznaniu przeciwko najskuteczniejszemu atakowi I ligi.

Podbeskidzie wygrało dwa mecze z rzędu, jednak występy na wyjazdach to pięta achillesowa klubu z Bielska-Białej. W środę bielszczanie zagrają w Poznaniu przeciwko Warcie, która w tabeli jest niżej od nich.

Przeciwnicy będą groźni, choćby tylko dlatego, że u siebie jeszcze nie przegrali. Warta to zespół, który zdobywa najwięcej goli w całej lidze, najdotkliwiej przekonali się o tym piłkarzem KSZO Ostrowiec, którzy przegrali w Poznaniu aż 0:6. Gwiazdą Warty jest Piotr Reiss, który z powodu afery korupcyjnej musiał opuścić w poprzednim sezonie Lecha Poznań.

37-letni napastnik, król strzelców ligi sprzed dwóch lat, w tym sezonie zdobył już trzy gole. - Piotrek to zawodnik kompletny, świetnie gra kombinacyjnie, siła ofensywna Warty jest bardzo duża. My jednak jedziemy na ten mecz bardzo optymistycznie nastawieni, znamy swoje walory i postaramy się z Poznania przywieźć dobry wynik. Czyli najlepiej komplet punktów - deklaruje Łukasz Ganowicz, obrońca Podbeskidzia.

W ekipie Podbeskidzia kłopoty z kontuzjami ma w tym sezonie Bartłomiej Konieczny. Środkowy obrońca "górali" już na inaugurację miał złamany nos, potem przytrafiła mu się kontuzja stopy, a kiedy w ostatnim spotkaniu z ŁKS-em wrócił do składu, niespodziewanie musiał opuszczać boisko jeszcze przed przerwą. - Bartek ma problem ze stopą. Były robione badania, które nic nie pokazały, a tymczasem ból nie ustępuje - mówi Marek Moll, kierownik bielskiej drużyny.

Z powodu kartek w Poznaniu nie zagra Juraj Dancik, natomiast wątpliwy jest wyjazd Bernarda Ocholeche i Rafała Jarosza. Obaj zawodnicy wrócili do treningów po kontuzjach, ale nie są jeszcze gotowi do maksymalnego meczowego wysiłku. Środowy mecz w Poznaniu rozpocznie się o godzinie 16.