Baraże do MŚ: Słowenia - Rumunia 2:1

Baraże do MŚ: Słowenia - Rumunia 2:1

Wspaniały półwolej Milana Osterca z 18 m i ostrego kąta dał Słowenii zwycięstwo 2:1 nad faworyzowaną Rumunią. - To mój najpiękniejszy gol w karierze i jeden z najważniejszych - mówił po meczu. - Ale zadowolony nie jestem, bo w pierwszej połowie graliśmy fatalnie.

Jeszcze surowiej ocenił swoich piłkarzy trener Srecko Katanec. - Wypadliśmy słabo. Z takim poziomem nie zasłużyliśmy na udział w mundialu - powiedział. - Z drugiej strony to budujące, że pokonaliśmy zespół, który zagrał o klasę lepiej od nas. Zresztą spodziewałem się tego. Mam nadzieję, że nie zabrzmi to złośliwie, ale chcę pogratulować Rumunom tego, co pokazali.

Do przerwy wydawało się, że goście, walczący o udział w czwartych z rzędu finałach MŚ, który ma według nich być "jedyną radością dla kraju pogrążonego w kryzysie ekonomicznym", szybko zapewnią sobie awans. Już w piątej minucie w dogodnej sytuacji spudłował Adrian Ilie, a kwadrans później napastnik Valencii przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Marko Simeunoviciem. W 26. min jego błędów nie powtórzył Marius Nicolae, który celnie uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu Cosmina Contry. Ten ostatni, latem kupiony przez AC Milan, nie wykorzystał też najlepszej okazji do strzelenia gola w drugiej połowie.

Rumuński szkoleniowiec Gheorghe Hagi był przygnębiony. - To dla mnie ciężka chwila. Jestem smutny i wściekły. W szatni widziałem, że zawodnicy czują to samo. Przegraliśmy, choć przeważaliśmy przez 90 minut. Dawno nie opuszczałem żadnego miasta w takim nastroju - mówił. Zapowiedział jednak, że na mecz rewanżowy nie planuje żadnych zmian w składzie.

Słowenia - Rumunia 2:1 (1:1): Acimovic (42.), Osterc (70.) - Niculae (26.).