Jerzy Dudek: Strajk to ostateczność

Jerzy Dudek: Strajk to ostateczność

- Nie sądzę, by doszło do strajku. To ostateczność, która nikomu nie jest na rękę. A w głosowaniu przygniatającą przewagę mieli nie zwolennicy strajku, tylko ci, którzy gotowi są bronić swoich racji. Ja też razem z kolegami podpisałem coś w rodzaju zobowiązania, że jeśli będzie trzeba, wezmę udział nawet w najostrzejszej formie protestu. To samo zrobili chyba wszyscy piłkarze Premier League.

Cała awantura o to, że chcemy, by 5 proc., a nie jak dotąd 3 proc. dochodów telewizyjnych przeznaczać na wspieranie piłkarzy z niższych lig, szkolenie młodych, pomaganie tym, którzy musieli przedwcześnie zakończyć kariery z powodu kontuzji.

Wydaje mi się, że choć spór jest, to nie aż tak duży, jakby tego chciały media. To one rozdmuchały sprawę. W klubie nie jest to temat numer jeden. Owszem, spotkaliśmy się z Gordonem Taylorem z PFA, przedstawiliśmy swoje stanowisko, ale w szatni się o tym raczej nie rozmawia.