Liga Mistrzów: porażka Romy i Schalke 04 na własnych boiskach, remis Liverpoolu

Kapitalna dyspozycja Luisa Figo. Gol i asysta w meczu z Romą, który Real wygrał na Stadio Olimpico 2:1. Nieudane mecze drużyn, w których grali Polacy. Schalke przegrało z Panathinaikosem, a Liverpool tylko zremisował na Anfield Road z Boavistą 1:1

Liga Mistrzów: porażka Romy i Schalke 04 na własnych boiskach, remis Liverpoolu

Kapitalna dyspozycja Luisa Figo. Gol i asysta w meczu z Romą, który Real wygrał na Stadio Olimpico 2:1. Nieudane mecze drużyn, w których grali Polacy. Schalke przegrało z Panathinaikosem, a Liverpool tylko zremisował na Anfield Road z Boavistą 1:1

Szlagierowo zapowiadające się spotkanie Romy z Realem było bardzo interesujące. Na początku zaatakował Real, świetnie grał Figo, ale jego strzał obronił Ivan Pelizzoli. Od piątej minuty przeważała Roma. Włosi zagęścili środek pola, zagrali presingiem i piłkarze Realu mieli olbrzymie problemy z wyjściem z własnej połowy. Mistrzowie Włoch nie potrafili jednak stworzyć dogodnej sytuacji, brakowało dokładności, a kiedy już Gabriel Batistuta doszedl do pozycji strzeleckiej - z paru metrów uderzył nad bramką.

Później przeważał Real, a Roma cofnąła się pod własną bramką. W 30. min po podaniu Gutiego sam na sam z bramkarzem Romy był Raul. Minął golkipera i mając przed sobą pustą bramkę strzelił tak lekko, że brazylijski obrońca Zago ofiarnym wślizgiem, po którym omal nie rozbił kolana o słupek, wybił piłkę. Pod koniec pierwszej połowy kapitalnej okazji nie wykorzystał zastępujący w ataku kontuzjowanego Fernando Morientesa Guti. W sytuacji sam na sam strzelił lekko i niecelnie.

Pięć minut po przerwie Figo wykonywał wolnego z 25 m. Strzelił nad murem, Pelizzoli zrobił krok w lewo i nie zdążył wybić lecącej w prawy róg jego bramki piłki. Było 1:1.

Portugalczyk nie przegrywał pojedynków jeden na jeden, mijał rywali, strasznie trudno było odebrać mu piłkę. W 60. min Pelizzoli świetnie wybronił strzał Figo z 20 m. Trzy minuty później Portugalczyk pięknie podał z prawej strony boiska do Gutiego, który strzałem głową uzyskał drugiego gola. Ostatnie minuty były dramatyczne. A to dlatego, że kwadrans przed końcem Aitor Karanka sfaulował w polu karnym Jonathana Zebinę. Jedenastkę wykorzystał Francesco Totti. Kapitan Romy strzelił tak mocno, że Iker Casillas nawet nie zdążył się się rzucić. Końcówka była dramatyczna. Roberto Carlos omal nie strzelił samobója, a po uderzeniu rezerwowego Romy Abela Balbo piłka trafiła w poprzeczkę. W ostatniej minucie po kapitalnym rajdzie Roberto Carlosa lewą stroną Raul strzelał z pięciu metrów. Znakomitym refleksem popisał się Pelizzoli, który obronił to uderzenie. W odpowiedzi Casillas barkiem obronił strzał Batistuty w sytuacji sam na sam z argentyńskim napastnikiem. Kończyła się wtedy trzecia minuta doliczonego czasu.

Wszystkie wtorkowe mecze Ligi Mistrzów poprzedzone były minutą ciszy - by uczcić pamięć ofiar zamachów terrorystycznych w USA. A jeszcze kilkadziesiąt minut przed rozpoczynającym się najwcześniej - o 18 - meczem Lokomotiwu Moskwa z Anderlechtem UEFA rozważała możliwość przełożenia wtorkowych spotkań. "Nasze serca i umysły są razem z rodzinami ofiar tei strasznej tragedii - napisał w specjalnym oświadczeniu szef Komitetu Wykonawczego UEFA Gerhard Aigner. - Dlatego zdecydowaliśmy się, by na każdym stadionie, na którym odbywać się będą mecze Ligi Mistrzów i Pucharu UEFA uczczono pamięć ofiar. Dziś jest już za późno, by nie rozgrywać meczów. Niemiecka telewizja Premiere World zdecydowała, że mecze Schalke z Panathinaikosem oraz Dynama Kijów z Borussią Dortmund zostaną pokazane z zgodnie z planem, ale "nie będzie komentarza. Kibice będą słyszeć tylko odgłosy ze stadionowych trybun" - powiedział rzecznik prasowy stacji Dietrich Woesterhoff.

W ośmiu wtorkowych meczach zagrało trzech Polaków. Schalke Tomasza Hajto i Tomasza Wałdocha po słabej grze przegrało z Panathinaikosem. Wicemistrzowie Niemiec nie potrafili poradzić sobie z nastawionymi na kontrataki Grekami. W drugiej połowie Panathinaikos strzelił - w pięć minut - dwa gole. Najpierw z wolnego po faulu Wałdocha 20 m od bramki, a potem po kolejnym kontrataku.

Jerzy Dudek po trzech minutach puścił pierwszego w Lidze Mistrzów gola w barwach Liverpoolu. Polski bramkarz nie miał nic do powiedzenia po strzale Silvy. Później Dudek bronił bezbłędnie, a "The Reds" wyrównali po bramce Michaela Owena. W drugim meczu tej grupy Borussia Dortmund przegrywała po pierwszej połowie z Dynamem w Kijowie 0:2. Zdołała jednak doprowadzić do wyrównania po golach kupionych latem Czecha Jana Kollera i Brazylijczyka Amoroso.

Nie powiodło się także innej rzymskiej drużynie. Lazio przegrało w Stambule z Galatasaray 0:1. Mecz prowadził Ryszard Wójcik. Także 0:1 przegrał Arsenal - na Majorce. Londynczycy od 11. min grali w osłabieniu - czerwoną kartką został ukarany obrońca Ashley Cole. Piłkarze Nantes, mistrzowie Francji, potrzebowali dopiero meczu w Lidze Mistrzów, by wygrać w tym sezonie. W lidze francuskiej zdobyli w dwa punkty i trzy gole w sześciu meczach (ostatnie miejsce), a we wtorek rozgromili 4:1 PSV Eindhoven.

Grupa A

Lokomotiw Moskwa - Anderlecht Bruksela 1:1 (1:1): Maminow (18.) - Hendrikx (15.); AS Roma - Real Madryt 1:2 (0:0): Totti (73. karny) - Figo (50.), Guti (63.).

Grupa B

FC Liverpool - Boavista Porto 1:1 (1:1): Owen (29.) - Silva (3.); Dynamo Kijów - Borussia Dortmund 2:2 (2:0): Melaszczenko (15.), Idachor (44.) - Koller (56.), Amoroso (77.).

Grupa C

Schalke 04 Gelsenkirchen - Panathinaikos Ateny 0:2 (0:0): Vlaovic (75.), Bassinas (80.); Real Mallorca - Arsenal 1:0 (1:0): Engonga (12. karny).

Grupa D

Galatasaray Stambuł - Lazio Rzym 1:0 (0:0): Karan (79.); Nantes - PSV Eindhoven 4:1 (3:0): Andre (5.), Quint (10. karny), Dalmat (43.), Vahirua (75.) - De Jong (90.).

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.