Wisła chce się wzmocnić

W piątek mija termin zgłaszania piłkarzy do Pucharu UEFA. W drużynie mistrzów Polski - Wisły Kraków trawją więc ciągłe próby wzmocnienia składu.

Wisła chce się wzmocnić

W piątek mija termin zgłaszania piłkarzy do Pucharu UEFA. W drużynie mistrzów Polski - Wisły Kraków trawją więc ciągłe próby wzmocnienia składu.

Na testach w Wiśle przebywa reprezentant Senegalu 19-letni obrońca Ba Pape. Ostatnio wziął udział w grze kontrolnej wiślaków i zaprezentował się dobrze. Jego silną stroną jest wyszkolenie techniczne. Natomiast, jak podkreślił trener Wisły Franciszek Smuda, brakuje mu twardości i agresywności.

W czwartek pojawi się na na testach kolejny czarnoskóry piłkarz - Nigeryjczyk Uche Kalu, występujący na pozycji rozgrywającego. Ma także 19 lat. Grał w drużynie olimpijskiej i młodzieżowej swego kraju.

Kalu jest obecnie piłkarzem Espanyolu Barcelona, ale nie mieści się w kadrze pierwszego zespołu. Hiszpański klub za pośrednictwem jednego z polskich menedżerów, chce wypożyczyć Nigeryjczyka do Wisły.

- Niewiele czasu będziemy jednak mieli do jego oceny, bo już w piątek musimy wysłać skład zespołu do UEFA - powiedział wiceprezes Wisły Zdzisław Kapka.

Wisła zainteresowana była także pozyskaniem dwóch polskich piłkarzy: Tomasza Moskały (GKS Katowice) oraz Sebastiana Olszara (Górnik Zabrze). Trener Franciszek Smuda oglądał w meczu ligowym obydwu zawodników i uznał, że byliby wzmocnieniem drużyny.

- Rozmowy w sprawie transferu Moskały i Olszara zostały przerwane i nie wiadomo, czy zostaną wznowione - powiedział Kapka. - Na razie ich przejście do Wisły jest nieaktualne.

Tomasz Moskała jest dla Wisły za drogi. Ceramed Bielsko Biała, który ma kartę tego piłkarza, wycenił zawodnika na 1 mln marek. Wisła chce zapłacić za Moskałę milion, ale złotych.

Natomiast Sebastian Olszar chciałby przejść do Wisły, jednak tylko do czasu, gdy znajdzie zagranicznego pracodawcę. A na takie rozwiązanie krakowianie nie zamierzają przystać.

- Jeśli Wisła nie zdąży się wzmocnić przed rozgrywkami UEFA, to wcale nie oznacza, że zrezygnuje z transferów w późniejszym terminie. Uzupełnienie składu jest konieczne, ale nie za wszelką cenę - zapewnił rzecznik prasowy tego klubu Andrzej Skowroński.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.