15. kolejka ligi angielskiej

Po hałasie wokół transferu Rio Ferdinanda z West Ham do Leeds, który uczynił 22-latka najdroższym piłkarzem na Wyspach, a obrońcą na świecie, w sobotę przypomniał o sobie jego kuzyn Les. Starszy o 12 lat były napastnik reprezentacji Anglii zdobył dla Tottenhamu hat-tricka w spotkaniu na White Hart Lane z Leicester City

15. kolejka ligi angielskiej

Po hałasie wokół transferu Rio Ferdinanda z West Ham do Leeds, który uczynił 22-latka najdroższym piłkarzem na Wyspach, a obrońcą na świecie, w sobotę przypomniał o sobie jego kuzyn Les. Starszy o 12 lat były napastnik reprezentacji Anglii zdobył dla Tottenhamu hat-tricka w spotkaniu na White Hart Lane z Leicester City

Les Ferdinand pozazdrościł sławy młodszemu o 12 lat kuzynowi Rio, który przechodząc z West Ham do Leeds za 18 mln funtów, został najdroższym obrońcą świata. 34-letni napastnik Tottenhamu strzelił w sobotę wszystkie trzy bramki w meczu z LeicesterBył to jego pierwszy hat-trick od czterech lat, ale Les nie miał szczęśliwej miny, a to dlatego, że jeden z rywali wykopał po meczu piłkę w trybuny, a Ferdinand chciał ją zachować na pamiątkę. - Tak, chciałem mieć tę piłkę. Kończę już granie, mój kontrakt wygasa w czerwcu, zżerają mnie kontuzje. Taki cud jak dzisiaj już się pewnie nie powtórzy - opowiadał dziennikarzom i zaapelował do fanów. - Wykopanie tej piłki w trybuny to był bardzo niesportowy gest. Jeśli jednak wpadła w sektor fanów Tottenhamu, mam do nich prośbę - oddajcie mi ją, dam wam w zamian identyczną.Z efektownego zwycięstwa nad trzecią drużyną tabeli najbardziej ucieszył się menedżer "Kogutów" George Graham, bo po raz pierwszy od bardzo dawna kibice z White Hart Lane nie żądali jego odejścia.W czasie, gdy Les zdobywał swoje trzy gole, jego kuzyn Rio przechodził intensywnie testy medyczne w Leeds. Skończyły się pomyślnie i w niedzielę mógł już wystąpić w barwach "Pawi" na Elland Road przeciwko Arsenalowi (mecz skończył się po zamknięciu tego wydania "Gazety"). Tymczasem opuszczony przez niego West Ham pokonał na wyjeździe Southampton 3:2.Gol byłego kapitana reprezentacji Anglii Paula Ince'a w przedostatniej minucie meczu z Bradford City pozwolił Middlesbrough uratować remis 2:2, a menedżerowi Bryanowi Robsonowi zachować jeszcze na jakiś czas posadę. Nie wiadomo jednak, na jak długo. Po meczu dwóch broniących się przed spadkiem drużyn władze klubu oznajmiły, że odtąd "Robowi" będzie pomagał były trener reprezentacji Anglii Terry Venables. - W tym klubie jest masa roboty do zrobienia. Na razie drużyna walczy o przetrwanie, a z tym potencjałem powinna walczyć o najwyższe trofea - stwierdził na dzień dobry "El Tel". Zdaniem "The News of the World" i "Mail on Sunday" jest tylko kwestią czasu, kiedy asystent przejmie obowiązki menedżera, a Robson odejdzie z klubu.O wiele weselszą minę po spotkaniu na Riverside Stadium miał menedżer ostatniej drużyny tabeli - Bradford - Jim Jefferies, dla którego był to debiut. W 14 poprzednich meczach sezonu jego piłkarze strzelili zaledwie pięć goli. W sobotę po 1dziesięciu minutach prowadzili już 2:0 po golach Deana Windassa i Benito Carbone.W co raz większą głębię pogrąża się londyńska Chelsea, która od kwietnia nie potrafi wygrać spotkania na wyjeździe. W sobotę "The Blues" przegrali na Merseyside z Evertonem 1:2. Piłkarze Claudio Ranieriego prowadzili po strzale 19-letniego Włocha Sama Dalla Bony, ale po przerwie najpierw wyrównał Danny Cadamarteri, a wynik meczu ustalił Kevin Campbell. Wcześniej już drugą czerwoną kartkę w ostatnich dwóch tygodniach dostał holenderski napastnik Chelsea Jimmy Floyd Hasselbaink, który uderzył łokciem rywala.W ostatnich sześciu latach nie było meczu na stadionie Goodison Park między tymi zespołami, żeby któryś z piłkarzy Chelsea nie wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Rok temu los ten spotkał Francuza Franka Leboeufa.Londyńczycy spadli na 14. pozycję w tabeli i bukmacherzy przyjmują zakłady na następcę Ranieriego. Jest wśród nich poprzedni menedżer Chelsea Gianluka Vialli. Ale nie wyklucza się też, że obejmie inny londyński klub - Tottenham.

Wyniki 15. kolejki: Charlton - Sunderland 0:1 (0:0): Rae (58.); Coventry City - Aston Villa 1:1 (0:1): Hadji (83.) - Dublin (8.); Derby County - Manchester United 0:3 (0:0): Sheringham (61.), Butt (69.), Yorke (76.); Everton - Chelsea 2:1 (0:1): Cadamarteri (47.), Campbell (74.) - Dalla Bona (45.); Manchester City - Ipswich Town 2:3 (0:2): Wanchope (71.), Howey (81.) - Stewart (9. i 53.), Hreidarsson (32.); Middlesbrough - Bradford City 2:2 (0:2): Ehiogu (48.), Ince (89.) - Windass (3.), Carbone (10.); Southampton - West Ham 2:3 (1:2): Oakley (20.), Beattie (53.) - Kanoute (41.), Pearce (43.), Sinclair (69.); Tottenham - Leicester 0:3 (0:2): Ferdinand (34., 39. i 84.); Leeds Utd - Arsenal 1:0 (0:0) : Dacourt (56.); Newcastle Utd - FC Liverpool 2:1 (1:0) :Solano (4.), Dyer (70.) - Heskey (78.).1. MU 15 36 39-102. Arsenal 15 28 23-133. Ipswich 15 27 23-164. Leicester 15 26 14-115. Liverpool 15 24 29-236. Aston Villa 14 23 17-127. Newcastle 15 23 17-158. Tottenham 15 23 22-219. Sunderland 15 23 15-16 10. Leeds 14 22 21-1911. West Ham 15 21 21-17 12. Charlton 15 21 21-21 13. Everton 15 21 19-21 14. Chelsea 15 17 26-22 15. Southampton 15 17 21-27 16. Man City 15 14 17-28 17. Coventry 15 12 14-3018. Middlesbrough 15 11 19-26 19. Derby 15 10 18-3120. Bradford 15 8 7-24Najskuteczniejsi: 10 - Jimmy Floyd Hasselbaink (Chelsea), Mark Viduka (Leeds), Teddy Sheringham (MU); 9 - Thierry Henry (Arsenal), Marcus Stewart (Ipswich); 8 - Emile Heskey (Liverpool); 7 - Michael Owen (Liverpool), David Beckham (MU); 6 - Marians Pahars (Southampton), Alan Smith (Leeds), Andy Cole (MU), Paolo di Canio (West Ham), Jonatan Johansson (Charlton), James Beattie (Southampton), Les Ferdinand (Tottenham).

lop

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.