Na nieco ponad tydzień przed rozpoczęciem sezonu 2026/27 w hiszpańskiej La Lidze wciąż nie jest znana przyszłość Juliana Alvareza. Argentyńczyk, który chciałby zamienić Atletico Madryt na FC Barcelonę, wciąż pozostaje piłkarzem stołecznego klubu. Kolejne próby sprowadzenia 26-latka na Camp Nou przez Joana Laportę kończyły się w ostatnim czasie fiaskiem.
Hiszpańskie media sportowe żyją tematem potencjalnych przenosin gwiazdora do Barcelony. Około godziny 21:30 tamtejsze media poinformowały, iż Deco oraz szef skautingu Joao Amaral przybyli do Madrytu, by spotkać się z agentem piłkarza Fernando Hidalgo.
W całej tej sprawie mono po ziemi stąpają włodarze Atletico, którzy nie chcą sprzedać swojego piłkarza, o czym informuje Carlos Monfort ze "Sportu". "Deco oraz João Amaral planują rychłe spotkanie z Fernando Hidalgo, agentem piłkarza, aby dalej opracowywać strategię operacji, która pozostaje głównym priorytetem dyrekcji sportowej. Do spotkania może dojść dziś lub jutro w Madrycie, w dyskretnym miejscu, z dala od zainteresowania mediów. W Barcelonie nie ukrywają, że operacja znajduje się obecnie w trudnym momencie. Stanowisko Atletico Madryt pozostaje zdecydowane: klub nie rozważa odejścia jednego ze swoich najważniejszych piłkarzy. Do tego dochodzą skomplikowane relacje instytucjonalne między oboma klubami, co również nie pomaga w odblokowaniu negocjacji o takiej skali" - przyznał dziennikarz cytowany przez "fcbarca.com".
W jego ocenie Alvarez nadal pozostaje głównym celem transferowym "Blaugrany", z którego nikt w stolicy Katalonii ani myśli zrezygnować. "Mimo wszystko na Camp Nou nie zmieniło się przekonanie, że należy dalej walczyć o Argentyńczyka. Joan Laporta i Deco uważają Juliána za główny cel w kontekście wzmocnienia ataku i sądzą, że przed uznaniem operacji za niemożliwą do przeprowadzenia wciąż pozostają scenariusze, które należy przeanalizować. Właśnie dlatego spotkanie z Fernando Hidalgo posłuży do ponownego przejrzenia planu działania opracowanego przed kilkoma miesiącami oraz oceny kolejnych kroków" - dodał dziennikarz.
Smaczku sprawie dodaje fakt, iż jak uważa Carlos Monfort, władze klubu są przekonani, iż sam zawodnik wyraził chęć założenia koszulki "Barcy".
W letnim okienku transferowym atak Barcelony zasilili już m.in. Anthony Gordon oraz Karim Adeyemi. Jednakże Laporta i jego sztab nie zamierzają poprzestać na tych ruchach transferowych, szukając odpowiedniej alternatywy dla Roberta Lewandowskiego, który przeniósł się do Chicago Fire, występującego w MLS. Ponadto nie jest pewna przyszłość Ferrana Torresa, który łączony jest z przenosinami do PSG. Orędownikiem takiego ruchu transferowego zdaje się przede wszystkim Luis Enrique, trener zespołu z Paryża.