Wojciech Szczęsny w trakcie swojej niezwykle bogatej kariery zdobywał najważniejsze trofea w Anglii, Włoszech i Hiszpanii. Choć postanowił przejść na emeryturę po sezonie 2023/24, szybko wrócił do profesjonalnego uprawiania sportu. Po zaledwie kilku miesiącach przerwy trafił do Barcelony, gdzie wciąż prezentował wysoką formę.
Do wybitnego reprezentanta Polski idealnie pasuje słowo "niepokorny". Szczęsny zawsze chodził swoimi drogami i robił to, co chciał. Bramkarz miał problemy między innymi ze względu na swoje uzależnienie od palenia papierosów, ale już w młodości potrafił wpaść w tarapaty ze względu na ekspresywny język, o czym opowiedział w podcaście "RMF W stylu Krychowiaka".
W rozmowie ze swoim przyjacielem z reprezentacji Szczęsny zdradził kulisy swoich zachowań sprzed lat, między innymi o sprawę domniemanego zawieszenia za fizyczne starcie ze szkoleniowcem. - Nie uderzyłem trenera, tylko obraziłem. Nie będę mówił nazwiska, bo był potem trenerem w Ekstraklasie. Przyszedł nawalony na nasz mecz, i mnie zza bramki obrażał przez cały mecz. Ja mu na koniec powiedziałem, że jest ch**em. To wszystko - opowiedział Szczęsny.
Zobacz też: Tak szkoli się piłkarzy w Polsce. Jeden klub zawstydza niemal całą Ekstraklasę
Sprawa zakończyła sie bez większych konsekwencji. - On mnie zgłosił do Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, musiałem go tam przeprosić, ale nie byłem zawieszony - powiedział, a następnie... podał nazwisko tego szkoleniowca. To wyraźnie rozbawiło Krychowiaka. - Marcin Sasal się nazywa. Nie mam do niego... Tym bardziej, że go bardzo lubiłem - podkreślił Wojciech Szczęsny.
Nie jest to jedyna tego typu sytuacja dotycząca Marcina Sasala. W czerwcu 2025 roku został on dyscyplinarnie zwolniony z Pogoni Grodzisk Mazowiecki, chociaż drużyna wywalczyła awans do I ligi. - Trener był w Krakowie pod wpływem alkoholu, zachowywał się bardzo nieprofesjonalnie. Zaczął robić awantury - opowiedział o kulisach meczu z Hutnikiem Kraków Sebastian Przyrowski, który pełnił wtedy funkcję dyrektora sportowego klubu.
Po odejściu z Pogoni Grodzisk Mazowiecki Marcin Sasal trafił do ŁKS-u Łomża, a obecnie jest trenerem drugoligowego Świtu Szczecin. Przed laty pracował w Ekstraklasie, prowadząc Koronę Kielce i Podbeskidzie Bielsko-Biała.