W minionym sezonie Wojciech Szczęsny wraz z FC Barceloną wywalczył mistrzostwo oraz Superpuchar Hiszpanii. Jego rola w drużynie Hansiego Flicka była jednak bardzo ograniczona. Wystąpił w ośmiu meczach ligowych oraz w czterech w ramach Ligi Mistrzów, spędzając na boisku łącznie 998 minut.
"FC Barcelona myśli o sprowadzeniu bramkarza - taką informacje podaje 'Mundo Deportivo'. Jednak wszelkie negocjacje zostały wstrzymane przez... Wojciecha Szczęsnego. Zdaniem hiszpańskich dziennikarzy wszystko zależy od Polaka, który niedawno wyznał, że coraz więcej problemów sprawia mu rywalizacja na najwyższym poziomie" - napisał na naszych łamach Norbert Amlicki.
"Blaugrana" ma w tej chwili w kadrze dwóch bramkarzy. Niepodważalną pozycję ma Joan Garcia, jego zmiennikiem ma być właśnie Szczęsny, bo w dalszej kolejności są już tylko dwaj młodzi golkiperzy: Aron Jaakobiszwili i Ander Astralaga. Pozostali odeszli na stałe (Inaki Pena do Panathinaikosu) albo są na wypożyczeniu (Diego Kochen w Lyngby) lub za moment będą (Marc-Andre Ter Stegen w Ajaksie).
Władze i trener Barcelony czekają na jasne określenie się Wojciecha Szczęsnego, czy zamierza wypełnić swój kontrakt, obowiązujący do końca czerwca 2027 roku.
84-krotny reprezentant Polski w rozmowie z innym kadrowiczem, Grzegorzem Krychowiakiem, wyjawił, na kim wzorował się w swojej karierze.
- Dla mnie absolutnym numerem jeden, do którego nikt nigdy się nie zbliży, to jest Gigi Buffon. Obserwując go na treningach, widzisz, że to wszystko, co dla nas jest bardzo ciężkie, dla niego jest łatwe. I się zastanawiasz czemu. Bo on nie jest wyjątkowo szybki. Okej - jest duży, no ale nie jest większy ode mnie nawet - powiedział Szczęsny.
Skąd więc brał się fenomen legendarnego bramkarza m.in. Parmy, Juventusu czy PSG?
- Przygotowanie do każdej interwencji, przewidywanie tego, co się może zdarzyć, przewidywanie trajektorii lotu piłki - wszystko sprawia, że nagle to, gdzie ty się musisz naprawdę wysilić i wybić piłkę na rzut rożny, to on sobie robił kroczek, łapał i masz takie: 'A, łatwy strzał obronił'. A ja stałem za bramką na przykład i mówiłem: 'Kur*a, no to nie było łatwe', nie? Tylko że on jakoś to robił, że to było łatwe - dodał golkiper Barcelony.
Szczęsny porównał przy tym Gianluigiego Buffona do Manuela Neuera.
- Buffon to absolutny dla mnie idol, jeśli chodzi o właśnie takie przygotowanie do każdej interwencji na niesamowitym poziomie. Ale masz na przykład Neuera, który jest też niesamowitą legendą piłki nożnej, który z mojego punktu widzenia robi wszystko na odwrót. Tylko że ma niesamowitą szybkość, niesamowity power w nogach, że on potrafi bardzo często zdążyć i nadrobić - podkreślił.
Wojciech Szczęsny mógł podpatrywać swojego idola w czasie wspólnej gry dla Juventusu w sezonie 2017/18 oraz w latach 2019-21.