Według informacji przekazanych przez "El Chiringuito TV" kwota transferu miałaby wynieść 50 milionów euro. Co więcej, w transakcję może zostać włączony również Victor Gyokeres. Szwedzki snajper miałby obrać przeciwny kierunek i zasilić szeregi klubu ze stolicy Hiszpanii.
Hiszpańskie media zwracają uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt całej sprawy. Dyrektor generalny Atletico Madryt, Gil Marin, miał osobiście skontaktować się z prezydentem Barcelony Joanem Laportą i poinformować go, że Alvarez nie zostanie sprzedany do katalońskiego klubu.
To może sugerować, że działacze Atletico nie zamierzają wzmacniać swoich bezpośrednich rywali w walce o najwyższe cele w La Liga. Sprzedaż jednego z najlepszych zawodników do Barcelony czy Realu Madryt mogłaby zostać bardzo źle odebrana przez kibiców. W takim kontekście transfer do Premier League wydaje się dla władz Atletico znacznie bardziej akceptowalnym rozwiązaniem.
Alvarez trafił do Madrytu jako jeden z najbardziej rozchwytywanych napastników świata i szybko potwierdził swoją wartość. W minionym sezonie 26-letni Argentyńczyk rozegrał 49 spotkań we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 20 bramek i notując dziewięć asyst.
Jego wszechstronność, umiejętność gry pod presją oraz skuteczność sprawiają, że jest jednym z najcenniejszych zawodników w kadrze Atletico. Nic dziwnego, że zainteresowanie jego usługami wykazują największe europejskie kluby.
Od wielu miesięcy Arsenal jest łączony z pozyskaniem napastnika światowej klasy. Mikel Arteta chce zwiększyć siłę ofensywną zespołu, który ponownie ma walczyć o mistrzostwo Anglii i sukces w Lidze Mistrzów. Pozyskanie Alvareza byłoby jasnym sygnałem, że "Kanonierzy" zamierzają zrobić kolejny krok w rozwoju projektu budowanego przez hiszpańskiego szkoleniowca.
Kontrakt Juliana Alvareza z Atletico Madryt obowiązuje do czerwca 2030 roku, a portal Transfermarkt wycenia go obecnie na 100 milionów euro.