Tak w USA mówi się o transferze Lewandowskiego. Jasny przekaz

Robert Lewandowski pojawił się w ostatnich dniach w Chicago, gdzie spotkał się z władzami tamtejszego Chicago Fire, które walczy o zakontraktowanie Polaka. Co może czekać kapitana reprezentacji Polski oraz co mówi się na temat piłkarza w USA?
SOCCER-SPAIN-VAL-BAR/
Fot. REUTERS/Pablo Morano

Wizyta Roberta Lewandowskiego w Chicago poruszyła nie tylko polskich kibiców. Polak swoją obecnością za Oceanem potwierdził tylko prowadzenie rozmów między stronami, ale na podjęcie ostatecznej decyzji dał sobie jeszcze czas.

Zobacz wideo

Amerykanie liczą na transfer Lewandowskiego

Swoją obecnością kapitan reprezentacji Polski wzbudził niemałe poruszenie, również wśród piłkarzy Chicago Fire. W rozmowie z WP SportoweFakty urodzony w tym mieście i obecnie broniący barw "Strażaków" David Poreba opowiedział, co może czekać 37-latka w przypadku transferu do USA. Zawodnik grający na pozycji pomocnika ma polskie oraz amerykańskie obywatelstwo.

- Większość ludzi nie wierzyła w to, że Robert będzie chciał tu przyjechać, ale zobaczymy, co będzie. Niektórzy myśleli, że nie ma szans. Sam przyznam: od początku myślałem, że to się nie stanie, że może będzie myślał o innych drużynach, ale mam nadzieję, że zdecyduje się tu przyjść. Nie tylko dla drużyny, ale i całej ligi to byłoby świetne. To by było niesamowite dla miasta i Polaków, którzy tu mieszkają - przyznał Poreba.

Lewandowski powtórzy "efekt Messiego"?

Gdy latem 2023 roku Lionel Messi zamieniał Paryż na Miami, MLS zaliczyła ogromny wzrost zainteresowania. W ocenie Poreby podobnie może się stać w przypadku zakontraktowania "Lewego" przez Chicago Fire. - Taki transfer pociągnąłby wszystko do góry. Wszyscy widzą, co Messi zrobił w Miami - totalnie zmienił ligę. Myślę, że Lewy zrobiłby coś na takim samym poziomie, zwłaszcza dla Chicago i Fire to byłoby mega pozytywne. Mieć takiego zawodnika w szatni - to by było TOP - stwierdził. 

Poreba przyznał, ma nadzieję, że Robert Lewandowski zostanie piłkarzem Chicago Fire. - Czy Robert trafi do Chicago? Nic nie wiem. Nie tylko ja, ale myślę, że całe miasto ma nadzieję, iż to się da sfinalizować. Czekamy na decyzję. Myślę, że jak Robert by tu przyjechał, to byłoby bardzo dobrze - skwitował.

Decyzję 37-letniego snajpera poznamy najpewniej w ciągu najbliższych tygodni. Z końcem czerwca "Lewy" zostanie tzw. wolnym agentem w związku z upływem kontraktu z FC Barceloną.

Więcej o: