Temat nowego klubu Roberta Lewandowskiego dość nieoczekiwanie "wystrzelił" podczas mundialu. Polak w ostatnim czasie pojawił się w Chicago, bo osobiście chciał zapoznać się z propozycją włodarzy klubu.
Według najnowszych informacji medialnych przekazanych przez Tomasza Włodarczyka - kapitan reprezentacji Polski udał się za Ocean, co było także oznaką okazania szacunku dla drużyny z Chicago, która jako pierwsza złożyła ofertę za Polaka. Niemniej żadne decyzje w sprawie przyszłości snajpera nie zostały jeszcze podjęte.
"Na dzisiaj ta wizyta Roberta Lewandowskiego jest taka, że chciał rozwiać wątpliwości dotyczące tego projektu i zobaczyć, jak to wygląda. Jest też ważny punkt, w kontekście oddania szacunku. Chicago Fire długo i mocno o niego zabiega, bo pierwsza oferta pojawiła się z końcówką minionego roku, gdy przyjechali do Barcelony i zrobili prezentację, która wyglądała jak taka, które trzeba było robić na studiach robić. Była dopieszczona w każdym detalu. Robert i jego ekipa pojawili się w Chicago, żeby docenić i potraktować klub z szacunkiem, ale nad przyszłością wciąż się zastanawiają" - powiedział dziennikarz na kanale "Meczyki".
O zakontraktowanie Lewandowskiego starają się wciąż kluby z Arabii Saudyjskiej, choć w ostatnim czasie zrobiło się ciszej w kwestii konkretnych ofert z Bliskiego Wschodu. W przeszłości także włoskie kluby takie jak AC Milan oraz Juventus wyrażały zainteresowanie polskim zawodnikiem, jednakże transfer na Półwysep Apeniński najpewniej nie dojdzie do skutku. Na przeszkodzie miały stanąć względy finansowe.
Kapitan reprezentacji Polski spędził ostatnie cztery sezony w barwach FC Barcelony, z którą zdobył m.in. trzy tytuły mistrza Hiszpanii. W przeszłości Polak występował także w Bayernie Monachium oraz Borussii Dortmund.