Siarka Tarnobrzeg wygrała finał wojewódzkiego Pucharu Polski 2:1, z czym najwidoczniej nie mogli pogodzić się działacze Cosmosu Nowotaniec. Siarka w odpowiedzi na wyzwiska postanowiła zbojkotować ceremonię wręczenia nagród - po odbiór pucharu udała się trzyosobowa delegacja. - Od momentu dotarcia przez nasz zespół na obiekt byliśmy prześmiewczo traktowani przez działaczy związkowych. Słyszeliśmy wymowne komentarze w stylu "boisko wam nie pasuje", "cały tydzień płaczecie". Podczas meczu jeden z działaczy kazał nam nawet "zabierać puchar i wypie****ać" - mówił jeden z przedstawicieli klubu z Tarnobrzega.
Na tym się nie skończyło, co odnotowały media lokalne. Portal tyna.info.pl w artykule "Chamstwo i prostactwo działacza i trenera Cosmosu po meczu z Siarką. Co zrobi PZPN?", zwrócił uwagę na komentarz, który w mediach społecznościowych pod komunikatem Siarki zamieścił Tomasz Jasiński.
"Siara Siara K***a Stara. Wyzywacie nas od wieśniaków, a wy jak się zachowaliście. Słabe bardzo wasze po meczu brak szacunku dla przeciwnika no ale rodzice nie nauczyli czegoś takiego. Wstyd i Siara..." - brzmiał komentarz Tomasza Jasińskiego.
Problem w tym, że Tomasz Jasiński nie jest zwykłym agresywnym kibicem, a... działaczem oraz trenerem Cosmosu.
"To kierownik drużyny, a według Krajowego Rejestru Sądowego, także wiceprezes Cosmosu. A do tego... trener młodzieży - wychowawca młodych adeptów futbolu" - zauważa serwis tyna.info.pl.
W związku z tą sytuacją portal zwrócił się do Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej o komentarz. "Podkarpacki Związek Piłki Nożnej nie akceptuje żadnych przejawów obrażania, hejtu czy naruszania dóbr osobistych, niezależnie od tego, kogo dotyczą i przez kogo są publikowane" - przekazał rzecznik związku.
"Ubolewamy, że tego typu sytuacje mają miejsce, szczególnie gdy dotyczą osób związanych z klubami będącymi członkami Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Oczekujemy od wszystkich uczestników życia piłkarskiego odpowiedzialności za publikowane treści i dbania o kulturę wypowiedzi, niezależnie od emocji towarzyszących rywalizacji sportowej" - dodał.
Dzień po tej publikacji portalowi udało się skontaktować z prezesem Cosmosu Nowotaniec Mateuszem Królickim. - To był dla nas historyczny mecz i ogromne emocje. Z naszej perspektywy, ze strony Siarki, również dochodziło do prowokacji i obraźliwych komentarzy pod adresem osób związanych z Cosmosem. Nie chcieliśmy jednak tego nagłaśniać i uznaliśmy, że po meczu temat powinien zostać zamknięty - tłumaczy.
Odniósł się też do wpisu swojego współpracownika. - Rozmawiałem już z nim na ten temat. Jako klub wystosujemy przeprosiny. Osobne przeprosiny powinien opublikować także on sam - powiedział. - To człowiek, który poświęca Cosmosowi ogromną ilość czasu. Robi to społecznie. Przygotowuje stadion, szatnie, organizuje wyjazdy młodzieży na mecze. Jest sercem tego klubu pod względem codziennej pracy - podkreśla, ale przyznaje, że "takie słowa nie powinny paść".
W mediach społecznościowych Cosmosu próba przeprosin - bo te skierowane są wyłącznie do osób, które poczuły się urażone - rzeczywiście się ukazała.
"Uwaga. Odnośnie sytuacji w trakcie jak i po meczu z Siarką Tarnobrzeg chcielibyśmy jasno przekazać. Cały zarząd klubu LKS Cosmos Nowotaniec chce przeprosić kogokolwiek kto poczuł się urażony z osób związanych z Siarką Tarnobrzeg. To jest nasz ostatni komentarz w tej sprawie" - czytamy. Na profilu Tomasza Jasińskiego? Na ten moment cisza.