W lutym tego roku w losowaniu Ligi Narodów Irlandia trafiła na Izrael. 27 września Irlandczycy mieli zagrać z Izraelczykami na wyjeździe, a 4 października u siebie. Mecze te wywołały w Irlandii ożywioną debatę, zarówno w sferze sportowej, jak i politycznej, ze względu na konflikt Izraela i Strefy Gazy.
Jedynym piłkarskim związkiem, który formalnie wezwał UEFA do zawieszenia Izraela, był ten z Irlandii. "To właśnie Irlandczycy na nadzwyczajnym walnym zebraniu swojego The Football Association of Ireland przytłaczającą większością głosów (74 do 7, przy dwóch wstrzymujących się) przyjęli wniosek wzywający europejską unię piłkarską, by zaczęła stosować swoje własne przepisy" - pisał Michał Kiedrowski, dziennikarz Sport.pl.
Kibice Irlandii protestowali, by ich federacja zbojkotowała mecz z Izraelem. "I jak Hamlet z dramatu Szekspira zadawał sobie egzystencjalne pytanie: "Być albo nie być", tak Irlandczycy postawili przed sobą kwestię: "grać czy nie grać". I w przeciwieństwie do duńskiego księcia nie mieli żadnych wątpliwości. Jednak tu wkroczyła UEFA i postawiła kwestię jednoznacznie: nie zagracie jednego meczu, nie będziecie grać w ogóle" - dodawał Michał Kiedrowski.
W maju przed Dail Eireann (parlamentem Republiki Irlandii) odbył się protest przeciwko decyzji Irlandzkiej Federacji Piłki Nożnej (FAI) o udziale w zaplanowanych meczach z Izraelem.
Teraz nastąpił przełom w sprawie. Mecz Irlandia - Izrael, zaplanowany na 4 października, został przeniesiony z Dublina na neutralny stadion. Poinformowała o tym Irlandzka Federacja Piłki Nożnej. Lokalizacja pojedynku nie została jednak jeszcze ustalona. UEFA zatwierdziła wniosek FAI o przeniesienie spotkania na neutralne boisko za granicą. Pojedynek odbędzie się bez udziału kibiców.
"W oświadczeniu FAI dodano, że organizacja kontaktowała się z Palestyńskim Związkiem Piłki Nożnej (PFA) w sprawie organizacji spotkania i stwierdzono, że PFA poparła decyzję o przeniesieniu meczu.
„Palestyński Związek Piłki Nożnej wyraża uznanie za stanowisko Irlandzkiego Związku Piłki Nożnej w sprawie poparcia praw narodu palestyńskiego i palestyńskich sportowców. Palestyński Związek Piłki Nożnej potwierdza również swój szacunek dla decyzji podjętej przez Irlandzką Federację Piłki Nożnej w ramach jej zobowiązań sportowych i międzynarodowych, w sposób umożliwiający jej dalsze wypełnianie szlachetnej misji służenia piłce nożnej i promowania wartości sprawiedliwości, solidarności i wzajemnego szacunku" - można przeczytać w oświadczeniu FAI.
Dodano też cel na mecz z Izraelem. "Fakt, że mecz nie zostanie rozegrany w Dublinie, nie zmienia naszych ambicji, by wygrać" - dodano.
Zobacz także: Pierwszy taki ruch w historii Brazylii. Geniusz ma uleczyć największą traumę
Miesiąc temu w Dublinie Irlandia zmierzyła się z Katarem w meczu towarzyskim. Pojedynek został zakłócony, gdy na boisko wleciały piłki tenisowe z flagą Palestyny. A po 90 minutach był remis 1:1.
"Jednak szerokim echem odbiło się to, co stało się w trakcie spotkania. W pewnym momencie mecz został przerwany, gdyż kibice Irlandii zaczęli rzucać na boisko piłki tenisowe w proteście przeciwko zbliżającym się meczom Ligi Narodów z Izraelem. Do zdarzenia doszło kilka minut po tym, jak Collins dał gospodarzom prowadzenie. Jak relacjonuje "The Telegraph" - na piłkach tenisowych była owinięta flaga Palestyny. "Stewardzi rzucili się, by je usunąć, ale gra została ponownie przerwana chwilę później, gdy nastąpiła druga salwa piłek, a gracze zrobili krótką przerwę na uzupełnienie płynów" - czytamy - pisał Norbert Amlicki, dziennikarz Sport.pl.