Dla Feyenoordu Rotterdam miniony sezon był daleki od wymarzonego. Skończyli go co prawda na drugim miejscu w lidze holenderskiej, ale do PSV Eindhoven stracili aż 19 punktów i tak naprawdę w żadnym momencie sezonu nie zagrażali rywalom w walce o mistrzostwo kraju. Słabiuteńko wyglądali też w europejskich pucharach, w których z Ligą Europy pożegnali się już po fazie ligowej (2 wygrane, 6 porażek). Mimo to długo wydawało się, iż trener Robin van Persie zachowa posadę i dostanie kolejną szansę.
Jednak we władzach klubu doszło do zmian. Na początku czerwca przybył nowy dyrektor techniczny Devy Rigaux i szybko pojawiły się doniesienia, że nie ma chemii między nim a szkoleniowcem. Efekt był szybki, bo już w niedzielę 7 czerwca klub poinformował o rozstaniu się z van Persiem. To jednak dopiero początek zmian, bo te obejmą też piłkarzy i jak donoszą holenderskie media, mogą się źle skończyć m.in. dla Jakuba Modera.
Według dziennika "Algemeen Dagblad" Feyenoord jest poważnie zainteresowany sprowadzeniem Charlesa Vanhoutte z francuskiego OGC Nice. To środkowy pomocnik, czyli w razie przyjścia stałby się rywalem Modera w walce o skład. Niewykluczone jednak, że do niej nie dojdzie, bo klub miał wytypować dwóch piłkarzy, których będzie chciał sprzedać, by zrobić Belgowi miejsce. Nasz reprezentant ma być jednym z nich. Drugim jest Koreańczyk In-beom Hwang.
W obu przypadkach problemem numer jeden jest duża podatność na kontuzje. Moder stracił pierwsze pół sezonu przez wyjątkowo długo leczoną przepuklinę. Potem uzbierał nieco ponad 800 minut w jedenastu meczach po czym znów doznał urazu i od końcówki kwietnia do końca sezonu już nie grał. Jego koreański kolega uzbierał trochę więcej minut, bo łącznie ponad 1300, niemniej jego też zdrowie mocno zawodziło. Według Holendrów klub jest przekonany, że mimo wszystko będzie w stanie sprzedać ich obu.