"Ronnie" do dziś budzi sentyment wśród nieco starszych kibiców piłki nożnej. Jako gracz Barcelony był w stanie oczarować fanów Realu Madryt, zahipnotyzować zawodników Chelsea, a w koszulce reprezentacji Brazylii skompromitować samego Davida Seamana. Jak się okazuje, jego kariera poza boiskiem jest równie interesująca.
Najbardziej interesującym przypadkiem w karierze pozasportowej dziś już 46-letniego Ronaldinho było trafienie w marcu 2020 roku do paragwajskiego więzienia za posługiwanie się fałszywym paszportem. Słynny Brazylijczyk wyszedł po miesiącu i wrócił do swojej ojczyzny.
Polscy fani piłki nożnej mogli widzieć "Ronniego" w akcji podczas dwóch meczów pokazowych na Stadionie Śląskim w Chorzowie: w czerwcu 2025 roku oraz w kwietniu 2026. Teraz były piłkarski mag chce oczarować innego typu publiczność.
"Ronaldinho Gaucho wydał w ten wtorek 'Camisa 10' - pierwszy album muzyczny swojej własnej międzynarodowej wytwórni. To projekt, który zrzesza ponad dwadzieścia gwiazd muzyki z różnych krajów. Pitbull, Sean Paul, Kiko Rivera, Justin Quiles, Lenny Tavarez, Dalex, Ke Personajes czy L-Gante to tylko niektórzy z międzynarodowych artystów, którzy zechcieli współpracować z legendą futbolu" - informują dziennikarze z hiszpańskiego portalu eldesmarque.com.
Wspomniany Kiko Rivera umieścił na swoim Instagramie fragment albumu, a także podziękowania dla niegdyś jednego z najsłynniejszych piłkarzy na świecie.
"Są takie momenty, które zmuszają cię do zatrzymania się na sekundę, spojrzenia wstecz i uśmiechu. Dziś jest właśnie jeden z takich dni. Nawet nie potraficie sobie wyobrazić, jak ogromnie szczęśliwy jestem, mogąc być częścią płyty mojego przyjaciela Ronaldinho (...) Dziękuję, Ronaldinho, że na mnie postawiłeś i pozwoliłeś mi być częścią czegoś tak wyjątkowego" - napisał Kiko Rivera.
Reprezentacja Brazylii w grupie C zaczynającego się dziś mundialu 2026 zmierzy się z Marokiem (14 czerwca), Haiti (20 czerwca) oraz Szkocją (25 czerwca).