Wybrali go zamiast Lewandowskiego. Romano potwierdza transfer

Robert Lewandowski szuka klubu, a spekulacji dotyczących przyszłości Polaka nie brakuje. Ostatnio łączono go z Fenerbahce, lecz po ogłoszeniu wyników wyborów na prezesa transfer ten wydawał się wykluczony. Teraz szanse spadły praktycznie do zera, gdyż według informacji Fabrizio Romano Stambułczycy sprowadzają innego znanego napastnika.
DLOWR
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /

Robert Lewandowski za trzy tygodnie będzie wolnym zawodnikiem, o ile wcześniej nie podpisze kontraktu z nowym klubem. W ostatnich dniach głośno było o możliwych przenosinach do Fenerbahce - Polaka chciał sprowadzić Hakana Safiego, kandydat w wyborach na prezesa klubu. Jednak sprawy przybrały inny bieg.

Zobacz wideo Najgorszy mecz Lewandowskiego w kadrze? Kosecki: Robert był myślami na testach medycznych. Może czas na koniec?

Robert Lewandowski ma zamknięte drzwi do Fenerbahce? Fabrizio Romano ogłasza hitowy transfer

Safi wyraźnie przegrał wybory z Azizem Yildirimem, który kategorycznie odrzucił możliwość sprowadzenia reprezentanta Polski. - Nie dam 20 mln euro rocznie 38-latkowi (tyle Lewandowski skończy w sierpniu - red.) - powiedział w rozmowie z tureckimi dziennikarzami. Za to wybrał innego napastnika.

Sprawdź także: Ma 39 lat i zamknął usta krytykom. Otwarcie mówi o Gikiewiczu. "Nie rozumiem"

Bardzo ciekawy transfer ogłosił Fabrizio Romano. "Vedat Muriqi do Fenerbahce, here we go! Transfer za 15 mln euro z Mallorki jest gotowy, był celem nowego prezesa. Muriqi uzgodnił warunki z Fenerbahce, gotowy do dołączenia do niego, z formalnymi krokami do podjęcia, jak donosi Yagiz Sabuncuoglu. Umowa zawarta" - napisał włoski dziennikarz na X.

Vedat Muriqi dołącza do Fenerbahce. Ostatnio pokonał Lewandowskiego, ale nie stawia się nad Polakiem

32-letni Muriqi ma za sobą rewelacyjny sezon w La Lidze, przynajmniej pod względem indywidualnych osiągnięć. Zdobył aż 23 bramki, tylko o dwie mniej niż najlepszy strzelec Kylian Mbappe, grający w Realu Madryt. Kosowianin taki dorobek zgromadził w barwach Mallorki, która zleciała z ligi (choć miała taki sam dorobek punktowy jak dwa zespoły tuż nad strefą spadkową). Dla porównania, Lewandowski zaliczył 14 trafień w rozgrywkach.

Co ciekawe, przed lutowym spotkaniem Barcelony z Mallorcą (3:0, jeden gol Polaka), Muriqi publicznie pochwalił 37-latka. "Jest niewielu strzelców, którzy mogą rywalizować z 'Lewym'. Ja nie jestem jednym z nich. Ale dziękuję" - pisał w odpowiedzi na post katalońskiego klubu, zapowiadający rywalizację dwóch czołowych napastników ligi.

Kosowianin spędził na Balearach ostatnie 4,5 roku, z czego pół sezonu na zasadzie wypożyczenia w Lazio. W Hiszpanii odbudował się po nieudanym, półtorarocznym pobycie we Włoszech, dokąd trafił z... Fenerbahce. Tamten transfer kosztował aż 21 mln euro, bowiem rosły napastnik wcześniej wyrobił sobie markę w Turcji - przed występami w stambulskim klubie grał w: Rizesporze (2018-2019), Genclerbirligi (2016-2018) i Giresunsporze (2014-2016).

32-latek wyróżnia się też w meczach międzypaństwowych - w 68 spotkaniach dla Kosowa zdobył 32 bramki i zaliczył siedem asyst. Był też blisko doprowadzenia kadry do historycznego sukcesu, jakim byłby awans na pierwszą wielką imprezę. Jednak mistrzostwa świata 2026 obejrzy w roli widza, podobnie jak Lewandowski. Kosowianie, podobnie jak Polacy, odpadli w ostatniej chwili - w półfinale baraży pokonali Słowację (4:3), ale w finale przegrali z... Turcją (0:1). Niebawem Muriqi będzie mógł odegrać się na kilku rywalach już w barwach Fenerbahce.

Więcej o: