Reprezentacja Polski w ostatniej kolejce eliminacji mistrzostw świata, a jednocześnie Ligi A w Lidze Narodów, zagrała na wyjeździe z Holandią. Chociaż piłkarki prowadzone przez Ninę Patalon nie miały już szans na awans z grupy, to chciały w jak najlepszym stylu zakończyć zmagania - zanim przegrały cztery mecze z rzędu, to jedyny punkt zdobyły właśnie przeciwko Holenderkom (remis 2:2).
Jak spotkanie podsumowały holenderskie media? "Holenderki pokonały Polki, ale muszą zakwalifikować się do mistrzostw świata poprzez baraże' - czytamy na portalu publicznego nadawcy NOS. Mimo zwycięstwa przeważa rozczarowanie spowodowane brakiem bezpośredniego awansu.
"Holenderki dobrze kończą kwalifikacje, pokonując Polskę. Jednak ponieważ jednocześnie wygrała Francja (1:0 z Irlandią - red.), awans do mistrzostw świata 2027 nie jest jeszcze zapewniony" - zaznaczono. "Francuzki zajęły pierwsze miejsce w grupie kwalifikacyjnej i zapewniły sobie bezpośredni awans na MŚ. Holandia zajęła drugie miejsce i musi przetrwać dwie jesienne rundy barażowe, aby utrzymać się w grze" - dodano.
W dość nietypowy sposób spotkanie podsumował serwis nu.nl: "Niczym uśmiechnięty rolnik z bólem zęba, Holandia pokonała Polskę w Almelo. 'Pomarańczowe' zajmują drugie miejsce w grupie, dwa punkty za Francją. To był wspaniały wieczór dla Leuchter, która strzeliła swoją pierwszą bramkę od dawna, i Rijsbergen, która zdobyła swoją pierwszą bramkę w reprezentacji.
Na portalu holenderskiego ESPN podkreślono zmianę nastroju u Holenderek, które po niedawnej porażce z Irlandią (2:3) tym razem miały "uśmiechy na twarzach po przekonującym zwycięstwie nad Polską (3:1)". "Powodem tej satysfakcji była przede wszystkim postawa w Almelo" - zaznaczono, choć oczywiście panuje duży niedosyt: "Mimo to trzy punkty nie wystarczyły do bezpośredniego awansu na mistrzostwa świata".
"Pomarańczowe Lwice pokonały Polskę, ale straciły bezpośredni bilet na mistrzostwa świata po zwycięstwie Francji. Pomarańczowe Lwice pokonały Polskę 3:1 w Almelo. To nie wystarczyło, aby zapewnić sobie bezpośredni bilet na mistrzostwa świata 2027 w Brazylii, ponieważ Francja przypieczętowała zwycięstwo w grupie, pokonując Irlandię 1:0" - czytamy na portalu ad.nl.
Zobacz także: Największa zmiana w światowej piłce wydarzyła się po cichu. Brazylia popełniła błąd
Tam zwrócono uwagę, że Holenderki tylko przez krótki czas miały powody do pełnej radości: "Przez piętnaście minut we wtorek wieczorem Oranje praktycznie grały na mundialu w 2027 roku. Kaptein strzelił głową bramkę dla Holandii na 1:0 w 24. minucie w Almelo, podczas gdy Francja i Irlandia wciąż remisowały".
"Ten promyk nadziei zgasł ponownie w 40. minucie, kiedy Francja objęła prowadzenie nad bezsilną Irlandią w Grenoble dzięki pięknemu strzałowi przewrotką Melvine Malard. Cud to było za wiele. Nieudolna porażka z Irlandią (3:2) w zeszły piątek w Cork okazała się fatalna dla Holandii, która zajęła drugie miejsce w grupie" - podsumowano.
Teraz Holenderki, Irlandki oraz Polki czekają na 18 czerwca, gdy odbędzie się losowanie pierwszej rundy baraży z udziałem aż 32 zespołów. Holandia, Irlandia oraz sześć innych zespołów z drugich i trzecich miejsc z Ligi A (tam były cztery grupy) zagrają w barażowej ścieżce 1 z zespołami z Ligi C - sześcioma zwycięzcami grup oraz dwoma najlepszymi ekipami z drugich miejsc.
Z kolei reprezentacja Polski trafiła do barażowej ścieżki 2, gdzie jej potencjalnymi rywalkami są drugie i trzecie zespoły z Ligi B. Jeśli zawodniczki Niny Patalon wygrają dwumecz (będą gospodyniami rewanżu), to na drugim etapie baraży zmierzą się z którymś z triumfatorów baraży w ścieżce 1 (tam rewanż zagrają na wyjeździe). Ośmiu zwycięzców dwustopniowych baraży pojedzie na przyszłoroczne mistrzostwa świata do Brazylii, gdzie bilet mają już Francja, Dania, Niemcy oraz Hiszpania.