Trwający od kilkunastu lat koszmar Włochów się nie kończy, w marcu Azzurri przegrali po rzutach karnych w finale baraży z Bośnią i Hercegowiną, w konsekwencji czterokrotni mistrzowie świata opuszczą trzeci mundial z rzędu. Od razu po kompromitującej porażce pożegnano się z Gennaro Gattuso, zastąpił go Silvio Baldini, ale od samego początku był traktowany tylko jako opcja tymczasowa.
Wszystko wskazuje na to, że już niedługo poznamy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Włoch. Nicolo Schira przekazał, że opiekunem Azzurri ma zostać Roberto Mancini. Kontrakt ma obowiązywać do 2030 roku.
"Roberto Mancini jest o krok od powrotu na ławkę rezerwowych reprezentacji Włoch. Gotowy kontrakt do 2030 roku (2 mln euro rocznie)." - napisał na portalu X Nicolo Schira.
Zobacz też: Ian Wright wściekły na to, co się dzieje w USA. "To nie jest śmieszne"
Być może przyjście doświadczonego trenera pozwoli Włochom powrócić na szczyt, to właśnie pod wodzą Manciniego zespół zdobył mistrzostwo Europy w 2021 roku. Szkoleniowiec pełnił funkcje selekcjonera czterokrotnych mistrzów świata w latach 2018-2023, odszedł do kadry Arabii Saudyjskiej.
Pod wodzą Manciniego Włosi zagrali rekordową serię, 37 spotkań bez porażki. Obecny trener Włochów, Baldini miałby wrócić do pracy z kadrą do lat 21. Wcześniej spekulowano m.in. o Antonio Conte. Włosi nieźle wypadli podczas ostatnich meczów towarzyskich, wygrali dwukrotnie 1:0, z Grecją i Luksemburgiem.