Podczas meczu Dania - Finlandia na Euro 2020 doszło do dramatu. Christian Eriksen nagle upadł na murawę z powodu ataku serca. Na szczęście akcja reanimacyjna się powiodła, a Duńczyk trafił do szpitala. - W pewnym momencie był martwy - mówił Morten Boesen, lekarz duńskiej kadry. Eriksen mógł kontynuować grę w piłkę dzięki wszczepieniu kardiowertera-defibrylatora. W niedzielę Dania grała mecz towarzyski z Ukrainą, a Eriksen upadł na boisko w 78. minucie. Eriksen opuścił boisko o własnych siłach. "Chcę uspokoić wszystkich, bo była to zupełnie inna sytuacja niż ta z 2021 roku" - pisał w oświadczeniu.
Kardiolog Henning Molgaard udzielił wywiadu duńskiej stacji BT, w którym wyjaśnił całą sytuację Eriksena. Teraz piłkarzowi pomógł fakt, że miał wszczepiony rozrusznik serca.
- To może się powtórzyć jutro lub za pięć lat. Widzimy to u wielu zwykłych ludzi z drobnymi i dyskretnymi schorzeniami serca, u których dochodzi do kolejnego zawału. Wtedy właśnie włącza się rozrusznik serca. To zdumiewające, że to się stało na boisku piłkarskim. Kiedy otrzymujesz impuls z rozrusznika, to tak, jakby cię kopnęło. Często masz swego rodzaju "dług tlenowy", który trzeba uzupełnić, zanim odzyskasz przytomność - powiedział.
Molgaard uważa, że Eriksen powinien zakończyć karierę, by po raz kolejny uniknąć takiej sytuacji. - Teraz zdecydowana większość profesjonalnych klubów nie podejmie ryzyka jego kolejnego upadku. Większość prawdopodobnie powie, że trzeba wymyślić coś innego. Ale to był dobry znak, że Eriksen był w stanie dotrzeć do karetki o własnych siłach - dodał kardiolog.
Zobacz też: Gigantyczny skandal przed mundialem. FIFA umywa ręce ws. sędziego
Eriksen przebywa już w domu z rodziną. - Na szczęście Christian czuje się dobrze i wrócił do domu do swojej rodziny. Teraz zarówno on, jak i reszta zawodników, potrzebuje trochę spokoju i ciszy, by przetrawić to, co się stało i otrząsnąć się z szoku - przekazał Brian Riemer, selekcjoner Danii.
Thomas Gravesen, były reprezentant Danii namawia Eriksena na to, by już zakończył karierę. - To już nie ma nic wspólnego z karierą. To ma związek z życiem. Stawką jest życie. Widziałem, jak jego żona wbiegła na boisko. W jaką sytuację on ją wpędza? Trzeba patrzeć trochę dalej niż na czubek własnego nosa. Piłka nożna schodzi na dalszy plan, gdy dzieją się takie rzeczy. To jest straszne. Byliśmy świadkami naprawdę przerażających scen - komentował Duńczyk.
Aktualnie Eriksen jest związany kontraktem z Wolfsburgiem, ważnym do czerwca przyszłego roku. Warto dodać, że Wolfsburg spadł z Bundesligi i będzie grał w przyszłym sezonie na drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech.