66. minuta starcia Danii z Ukrainą pozostanie w pamięci kibiców zasiadających na stadionie w Odense na bardzo długo. To właśnie wtedy Christian Eriksen zasłabł na boisku, a osobom obserwującym to spotkanie natychmiast mogło przypomnieć się zdarzenie z udziałem tego samego zawodnika z Euro 2021. Wówczas środkowy pomocnik doznał ataku serca, co spowodowało, że od kilku lat gra ze wstawionym rozrusznikiem.
- Mój rozrusznik zrobił dokładnie to, do czego został zaprojektowany - ochronił mnie, gdy tego potrzebowałem - podkreślił w oświadczeniu w mediach społecznościowych Eriksen. Dodał również, że czuje się dobrze i przebywa już w domu z rodziną.
Najnowsze informacje ws. swojego podopiecznego przekazali selekcjoner duńskiej kadry Brian Riemer, a także lekarz Morten Boesen. Obaj zostali zacytowani przez duńską federację w mediach społecznościowych. Zarówno jeden, jak i drugi podkreślali, że ze zdrowiem piłkarza wszystko jest już w porządku.
- Rozmawiałem z Christianem dziś [w poniedziałek - red.] rano i czuje się dobrze. Jest ze swoją rodziną i ma dobry nastrój. Oczekuje, że szybko będzie mógł zostać wypisany i wrócić do domu [oświadczenie wydano zanim Eriksen poinformował o powrocie do domu - red.]. Dbamy o zawodników i sztab, będąc z nimi w stałym kontakcie - zaznaczył Boesen.
- To był trudny dzień dla nas wszystkich, ale na szczęście Christian czuje się dobrze i wrócił do domu do swojej rodziny. Teraz zarówno on, jak i reszta zawodników, potrzebuje trochę spokoju i ciszy, by przetrawić to, co się stało i otrząsnąć się z szoku - powiedział Riemer.
Sędzia Sigurd Smehus Kringstad zakończył mecz Dania - Ukraina na 15 minut przed upływem regulaminowego czasu gry. Gole dla Danii strzelali Patrick Dorgu i Joakim Maehle. Dla Ukrainy trafił Wiktor Cyhankow. Decyzja o przedwczesnym zakończeniu spotkania została podjęta przez obie reprezentacje.
Zobacz też: Nowy prezes Fenerbachce mówi wprost ws. Lewandowskiego