Od jakiegoś czasu prezydent FIFA Gianni Infantino musi mierzyć się z krytyką. Szef piłkarskiej federacji podejmuje często niezrozumiałe i kontrowersyjne decyzje, które odbijają się echem na całym świecie. Mowa tu m.in. o selfie tuż obok trumny legendarnego Pelego, zaangażowaniu się w politykę i wręczeniu Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody FIFA oraz otwartym popieraniu powrotu Rosjan mimo trwającej wojny w Ukrainie.
Teraz - na trzy dni przed rozpoczęciem mundialu - Michel Platini, były prezydent UEFA poinformował, że złożył pozew przeciwko prezydentowi FIFA. Serwis "RMC Sport" donosi, że Francuz oskarża Gianniego Infantino o "zniesławienie" i "kupowanie wpływów", "co stanowi jego odpowiedź w sprawie, która w 2015 roku zniweczyła jego awans na szczyt światowej piłki nożnej, jak wynika z oświadczenia przesłanego agencji AFP" - pisze serwis.
Przypomnijmy, że w 2015 roku wybuchła afera korupcyjna, za którą Michel Platini i Sepp Blatter zostali zawieszeni na osiem lat. To sprawiło zakończenie kariery Francuza w strukturach UEFA i FIFA. Po trzech latach Francuz został oczyszczony z zarzutów, ale to, co się stało, wyrządziło trwałą szkodę na jego wizerunku.
"Skarga, która dotyczy również dwóch byłych działaczy FIFA, wiąże się z wystąpieniem jako strona cywilna, co prowadzi do wyznaczenia sędziego śledczego" - opisują francuscy dziennikarze.
Zobacz też: Media: FIFA zdecydowała ws. Iranu i mundialu. Padła data
Platini już w 2018 i 2021 roku złożył dwa pozwy o zniesławienie przeciwko nieznanej osobie, a następnie o handel wpływami na rzecz Gianniego Infantino, z których oba zostały przekazane do szwajcarskiego wymiaru sprawiedliwości: pierwszy uznano za przedawniony, a drugi umorzono w październiku ubiegłego roku.
Ponadto Platini wszczął postępowanie cywilne przeciwko FIFA, "aby uzyskać odszkodowanie za wszelkie szkody" związane z "manipulacjami zastosowanymi w celu uniemożliwienia mu wyboru na prezesa FIFA w 2015 roku" – wyjaśnia.
"Michel Platini uważa, że Gianni Infantino, który był jego zastępcą w UEFA, a także były dyrektor prawny FIFA Marco Villiger i były przewodniczący komisji rewizyjnej Domenico Scala, 'działali na rzecz wyeliminowania go z wyścigu o prezydenturę' poprzez 'całkowicie bezpodstawne oskarżenia'" - czytamy.
- Myślę, że wykorzystał moje problemy, ale nie sądzę, żeby zrobił to celowo – powiedział Platini w marcu w programie After Foot na kanale RMC.
Dziennikarze przypominają, że Platini nazwał Infantino człowiekiem "niezbyt charyzmatycznym", "pracowitym" i "miłośnikiem bogatych ludzi i tych, którzy mają władzę". - Mówiłem już, że Gianni Infantino był bardzo dobrym sekretarzem generalnym, numerem dwa, ale nie numerem jeden. (...) Zaangażował się w politykę, ale nie sądzę, żeby był w niej dobry. Jest dobrym administratorem. Nie jest charyzmatyczny, nie sądzę, żeby mówił to, co trzeba, ale był moim sekretarzem generalnym i był dobrym numerem dwa. Właściwie, kiedy się zgłosił, nie do końca popierałem jego kandydaturę, ponieważ nie sądzę, żeby był prezydentem, jakiego futbol potrzebuje. Ale to człowiek z pasją do futbolu, który mało śpi i pracuje niesamowicie ciężko. Jest dobrym sekretarzem generalnym, który pobudził zespół do działania, ale bycie prezydentem to zupełnie inna sprawa - mówił jakiś czas temu.