"Łodzianie rzeczywiście rozważali pozyskanie 25-latka, ale - jak słyszymy - wymagania finansowe zawodnika są na tyle duże, że nie doszło do porozumienia. Transfer jest mało prawdopodobny" - informował kilka dni temu portal Meczyki.pl. Sprawa dotyczyła sprowadzenia przez Widzew Michała Karbownika. Do transakcji nie doszło, a przyszłość Polaka stała się niewiadomą. Teraz pojawiło się jeszcze więcej znaków zapytania.
Kontrakt Karbownika z Herthą Berlin obowiązuje do końca czerwca tego roku. Wciąż istniała szansa, że dojdzie do przedłużenia współpracy - lewy obrońca był jednym z kluczowych zawodników minionego sezonu, bo spędził na murawie niemal dwa i pół tysiąca minut. A jednak, kontynuacji tej przygody nie będzie.
- Przeprowadziliśmy z piłkarzem otwartą i transparentną rozmowę na temat jego sportowej przyszłości. Teraz zadecydował o kontynuowaniu kariery w innym miejscu - przekazał dyrektor sportowy Benjamin Weber, cytowany przez rbb24.de. Tak więc trzyletnia przygoda Karbownika z niemieckim klubem kończy się na 79 spotkaniach. Gola strzelić mu się nie udało, ale zanotował sześć asyst. Poprzedni sezon klub ukończył na siódmej lokacie w 2. Bundeslidze i nie awansował na najwyższy szczebel rozgrywek.
Zobacz też: Media: Widzew idzie po gwiazdy Górnika Zabrze! "Uzgodnione warunki".
Co dalej z Karbownikiem? Trudno powiedzieć. Wcześniej zainteresowanie nim wyrażał Werder Brema, ale temat ucichł. W ostatnich dniach głośno było o możliwej współpracy z Basaksehirem, piątą drużyną poprzedniego sezonu Super Lig, która zagra w eliminacjach do Ligi Konferencji. Temat wydaje się otwarty. Kto wie, może jednak wróci jeszcze zainteresowanie ze strony Widzewa, który musi dokonać zmian, jeśli nie chce znów drżeć o utrzymanie. Karbownik do tej pory w reprezentacji Polski rozegrał cztery spotkania.