Przez ostatnie miesiące kibice Feyenoordu Rotterdam przeżywali ogromne rozczarowania. Fatalne wyniki klubu i szybkie wyłączenie się z walki o mistrzostwo kraju sprawiły, że fani zaczęli wprost domagać się zwolnienia Robina van Persiego. W trakcie trwania sezonu 2025/26 jednak włodarze klubu postanowiły nie podejmować takiej decyzji, choć występowały roszady w pionie sportowym.
Chociażby w marcu tego roku klub z Rotterdamu poinformował, że do końca sezonu Dick Advocaat będzie pełnił funkcję doradcy sztabu Feyenoordu. Van Persie na stanowisku pozostał, a kibice głośno protestowali i podkreślali, że to brak szacunku dla 78-latka, który już niebawem poprowadzi na mundialu reprezentację Curacao.
Ostatecznie jednak wszystko wskazywało na to, że dni Van Persiego w Feyenoordzie są policzone. W niedzielę 7 czerwca klub oficjalnie poinformował o tym, że legenda reprezentacji Holandii przestała pełnić funkcję trenera pierwszego zespołu. Na temat tej decyzji w oficjalnym komunikacie wypowiedział się dyrektor techniczny Devy Rigaux.
- Robin van Persie przez ostatnie półtora roku dawał z siebie wszystko dla klubu. Z pewnością należy mu się uznanie za zakończenie trudnego sezonu ostatecznie na drugim miejscu. Dzięki temu zapewniliśmy sobie udział w Lidze Mistrzów, co miało ogromne znaczenie - mówił, cytowany przez Feyenoord24.net.
- Przeprowadziliśmy wewnętrzną, szczegółową analizę. Oceniliśmy między innymi rozwój prezentowanej gry oraz spadkowy trend pod względem zdobywanych punktów, zarówno na arenie europejskiej, jak i w Eredivisie. Wnioski były jednoznaczne – uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozpoczęcie nowego sezonu z innym trenerem - dodał.
Robin van Persie był trenerem Feyenoordu Rotterdam od lutego 2025 roku. Wcześniej prowadził zespół Heerenveen. W trakcie przygody jako główny szkoleniowiec ekipy z De Kuip w 58 spotkaniach odniósł 30 zwycięstw, dziewięciokrotnie remisował i aż 19 razy przegrywał.
Zwolnienie Robina van Persiego oznacza, że bez trenera pozostaje Jakub Moder. Polski piłkarz był w drugiej części sezonu jednym z ulubieńców byłego już szkoleniowca. Łącznie na boiskach Eredivisie wystąpił 10 razy, strzelając jednego gola i dokładając jedną asystę.
Zobacz też: Rzuty karne wyłoniły mistrza Europy do lat 17