Kampania wyborcza - czy to w polityce, czy w sporcie - z reguły polega na obietnicach. Nie inaczej było w przypadku wyborów prezydenckich w tureckim Fenerbahce. O stołek prezydenta klubu ze Stambułu walkę toczyli Hakan Safi oraz Aziz Yildirim. Ten pierwszy zamierzał "kupić" sobie głosy kibiców poprzez składanie ofert ogromnym gwiazdom, które miałyby przywrócić gigantowi znad Bosforu dawną chwałę.
I tak wśród nazwisk, z którymi Safi zamierzał negocjować, pojawili się m.in. Mason Greenwood, Hakan Calhanoglu czy... Robert Lewandowski. Polak miał zresztą być nawet skłonny do tego, by przenieść się do ligi tureckiej i odrzucić kontrakty oferowane mu przez Chicago Fire bądź Al-Hilal. Warunkiem jednak było zwycięstwo Safiego w wyborach.
"Hakan Safi, który zaproponował Robertowi Lewandowskiemu dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok, jest bliski osiągnięcia porozumienia z Lewandowskim ws. umowy, przewidującej roczne wynagrodzenie w wysokości 15 milionów euro oraz premie za sukcesy!" - pisał we wtorek 2 czerwca turecki dziennikarz Yagiz Sabuncuoglu na portalu X.
Teraz wiemy, że temat transferu Polaka do stambulskiego klubu upadł. Safi przegrał bowiem z Yildirimem, który otrzymał niemal dwa razy więcej głosów. Ostateczny wynik wynosił 17 245 do 9927 dla 73-latka, który powraca do zarządzania Fenerbahce po ośmioletniej przerwie.
Yilidirim był prezydentem klubu przez 20 lat, począwszy od 1998 roku. W trakcie jego kadencji Fenerbahce sześciokrotnie sięgało po mistrzostwo Turcji, dwukrotnie zdobywało krajowy puchar i trzy razy triumfowało w Superpucharze Turcji. Nie wydaje się, by świeżo upieczony prezydent miał zamiar negocjować z Lewandowskim - to było marzenie jego kontrkandydata.
Tym samym wciąż nie wiadomo, gdzie w sezonie 2026/27 zagra kapitan reprezentacji Polski. Najgłośniej o chęci zakontraktowania go mówią w Chicago Fire. Nieoficjalnie zainteresowanie wyrażają kluby z Arabii Saudyjskiej, a najbardziej chętnym na usługi Roberta Lewandowskiego ma być Al-Hilal.
Zobacz też: Brazylia traci piłkarza tuż przed mundialem