"Lewandowski tylko sobie zaszkodził. Jego czas minął"

Zgrupowanie reprezentacji Polski na przełomie maja i czerwca przyniosło mieszane odczucia. Porażka 0:2 z Ukrainą we Wrocławiu oraz wymęczony remis 2:2 z Nigerią w Warszawie pozostawiły przy kadrze Jana Urbana wiele znaków zapytania. W gronie krytyków Biało-Czerwonych znalazł się były właściciel Widzewa Łódź - Andrzej Grajewski.
Robert Lewandowski w meczu Polska - Nigeria
Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus

Z pewnością nie tak Jan Urban wyobrażał sobie zgrupowanie reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni, którzy nie awansowali na mundial w USA, Kanadzie oraz Meksyku, rozegrali dwa mecze towarzyskie. Przegrali z Ukrainą oraz zremisowali z Nigerią. "Na głowy" podopiecznych szkoleniowca spadła krytyka. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż była ona jak najbardziej na miejscu.

Zobacz wideo Zmarnowane zgrupowanie. Najgorsze za kadencji Jana Urbana

Były właściciel Widzewa krytykuje kadrę

Głos ws. kadry oraz jej kapitana Roberta Lewandowskiego zabrał były właściciel Widzewa Łódź - Andrzej Grajewski. 72-latek rządził w łódzkim klubie w latach 90., kiedy to zespół osiągał największe sukcesy. - Nasza piłka reprezentacyjna znalazła się nad przepaścią. Dlatego domagam się od sztabu trenera Urbana, żeby miał odwagę powiedzieć, że Robert Lewandowski, a także Piotr Zieliński to już zgrane karty - rozpoczął zaskakująco były działacz w rozmowie z portalem "gol24.pl".

Lewandowski skrytykowany przez Grajewskiego

Grajewski przyznał, że Lewandowski jest graczem wybitnym, ale jego czas w kadrze już minął, co pokazał pojedynek z Nigerią. - To przepiękny, wspaniały piłkarz, który na pewno zapisał się złotymi zgłoskami w naszej piłkarskiej historii. Na równi z Włodkiem Lubańskim. Ale jego czas minął, każdy kolejny występ jest stratą czasu dla tej drużyny. Występ Roberta przeciw Nigerii można określić jednym słowem: frustracja. Brak dynamiki u tego napastnika jest jednak naturalny. Pokazuje, że wszystko można kupić albo oszukać, tylko nie PESEL - kontynuował.

- Ten motor już od jakiegoś czasu nie pracuje na maksa i już nie da naszemu zespołowi energii niezbędnej do sukcesu poważnym turnieju. Smutna prawda jest taka, że Lewandowski - jeśli jeszcze nie ma nowego klubu - tylko sobie zaszkodził ostatnimi występami w kadrze. Jeśli przyszli pracodawcy zobaczyli, co w tej chwili prezentuje, to go nie zatrudnią za te bajońskie sumy, jakie w tej chwili są kolportowane w mediach - wyrokował Grajewski.

Według medialnych doniesień Robert Lewandowski chce pomóc reprezentacji w walce o awans na Euro 2028. 37-latek ogłosił odejście z Barcelony z końcem kontraktu (30 czerwca 2026 roku), ale nie podjął jeszcze decyzji, gdzie obejrzymy go od początku lipca. W grze o Polaka mają być kluby z Arabii Saudyjskiej, USA oraz Turcji.

Więcej o: