Reprezentacja Polski po raz pierwszy od 2014 roku nie zagra na mistrzostwach świata, ale nie oznacza to, że na rozpoczynającym się w czwartek mundialu nie będziemy mieli naszych rodaków. Do USA, Meksyku i Kanady wysyłamy eksportową ekipę sędziowską.
- Długo już jestem w piłkarskim biznesie. Mam za sobą finał mistrzostw świata w 2022 roku i wiem, że osiągnięcie kolejnego finału będzie niemal niemożliwe. Jadę na mundial jako doświadczony, spełniony arbiter. Wiem, że jeśli będę sędziował dobrze, to jestem w gronie osób mających szanse na bardzo fajny wynik. Jestem głodny sędziowania i będę się cieszył każdym meczem - powiedział Szymon Marciniak w rozmowie z serwisem Łączy nas Piłka.
Szymon Marciniak w 2022 roku sędziował finał mundialu, w którym Argentyna pokonała po rzutach karnych Francję. Cztery lata wcześniej sędzią najważniejszego meczu był Argentyńczyk Nestor Pitana, a w 2014 roku - Włoch Nicola Rizzoli.
Polski sędzia ma szansę wejść do elitarnego grona 27 sędziów, którzy poprowadzili co najmniej sześć meczów na mundialach. Debiutował w 2018 roku, gdy poprowadził dwa spotkania grupowe: Argentyny z Islandią (1:1), a także Niemiec ze Szwecją (2:1). Cztery lata później - poza wspomnianym już finałem - był rozjemcą dwóch spotkań: Francji z Danią (2:1) oraz Argentyny z Australią (2:1).
W gronie arbitrów, którzy na mundialach posędziowali dokładnie sześć meczów są między innymi słynni: Roberto Rosetti (2006, 2010), Howard Webb (2010, 2014) i Cuneyt Cakir (2014, 2018). Siedem meczów w dorobku mają choćby Frank De Bleeckere (2006, 2010) i Bjorn Kuipers (2014, 2018). Po osiem gier mogli posędziować Benito Archundia (2006, 2010) oraz Jorge Larrionda (2006, 2010). Dziewięciokrotnie drużyny wyprowadzał na murawę wspominany już Nestor Pitana (2014, 2018). Absolutnym rekordzistą mundialu jest zaś Uzbek Ravshan Irmatov (2010, 2014, 2018).