KTS Weszło powstał w 2018 roku i choć nie jest zaskoczeniem, że klub opuścił najniższe polskie ligi - sama rozpoznawalność oraz nazwiska, które dzięki osobie Krzysztofa Stanowskiego trafiły do zespołu, wystarczyły, żeby miał on ogromną przewagę nad rywalami - tak tempo, w którym się to wydarzyło, robi wrażenie.
KTS Weszło piął się w górę niczym jakiś uznany, reaktywowany przez kibiców klub. Drużyna, która zaczynała od B-klasy, w kolejnych latach rywalizowała w A-klasie, lidze okręgowej, V lidze i IV lidze. Poprzednie dwa sezony na piątym poziomie rozgrywkowym KTS kończył na 4. miejscu w tabeli. Dziś podopieczni trenera Łukasza Ryczkowskiego rywalizowali z Mazovią Mińsk Mazowiecki - wiceliderem i głównym rywalem w walce o awans do III ligi.
KTS Weszło zdołał wygrać to spotkanie po bramce w samej końcówce. Krzysztof Stanowski opublikował nagranie, gdzie widać, jak cieszy się z drużyną po golu na 1:0. Sędzia po tej bramce wznowił jeszcze mecz, ale Mazovia nie zdołała już odrobić strat.
"95. minuta meczu o awans. KTS Weszło w trzeciej lidze. Wygraliśmy: B-klasę, A-klasę, Ligę okręgową, Piątą ligę, Czwartą ligę. Wkrótce Trzecia liga!!!" - napisał prezes KTS-u oraz właściciel Kanału Zero.
KTS zapewnił sobie awans do III ligi na kolejkę przed końcem sezonu. Mazovia będzie musiała grać w barażach o awans.
A z kim w III lidze będzie się mierzyć zespół KTS-u? Wśród rywali tej drużyny znajdą się m.in. ŁKS Łomża, Zagłębie Sosnowiec, Wigry Suwałki i rezerwy klubów ekstraklasowych - Wisły Płock, Widzewa Łódź i Jagiellonii Białystok.