Piłkarski gigant upada! Przerażające długi. Wszystko albo nic

Reprezentacja Francji jest w gronie faworytów do zdobycia mistrzostwa świata. Jak się okazuje, turniej organizowany przez Meksyk, Kanadę i Stany Zjednoczone może okazać się dla francuskiej federacji "być albo nie być". Jak donosi "Blast", związek tonie w długach. Deficyt za rok 2025 wyniósł 8,7 mln euro. Co więcej, Francuzi mają wydać kolejne 12 mln na zakwaterowanie podczas mundialu.
SOCCER-FRIENDLY-FRA-CIV/
Fot. REUTERS/Gonzalo Fuentes

Bukmacherzy stawiają Francję na drugim miejscu na liście największych faworytów tegorocznych mistrzostw świata. Większe szanse daje się jedynie reprezentacji Hiszpanii. Didier Deschamps na turniej powołał prawdziwie gwiazdorską kadrę z kapitanem Kylianem Mbappe oraz zwycięzcą Złotej Piłki Ousmanem Dembele na czele.

Zobacz wideo Najgorszy mecz Lewandowskiego w kadrze? Kosecki: Robert był myślami na testach medycznych. Może czas na koniec?

Przygotowania nie przebiegają jednak zgodnie z planem. Trójkolorowi w przedostatnim sparingu przed mundialem niespodziewanie przegrali 1:2 z Wybrzeżem Kości Słoniowej. W pierwszej połowie bramkę zdobył Rayan Cherki, natomiast po przerwie Deschamps wprowadził do gry aż 10 nowych piłkarzy. Iworyjczycy wykorzystali to, odwracając losy spotkania. 

Francuski związek tonie w długach

Ten rezultat może wlać niepokój w serca francuskich kibiców. Dobry wynik jest bowiem obowiązkiem nie tylko ze względu na bajeczny skład, ale też z powodu fatalnej sytuacji finansowej krajowej federacji. Jak donosi "Blast", Francuski Związek Piłki Nożnej (FFF) zakończył rok 2025 z deficytem w wysokości 8,7 mln euro, a dług operacyjny wynosi 12 mln euro. "Trzecia gwiazdka albo bankructwo" - jasno stwierdzono.

Zobacz też: Tak Messi zrujnował obraz grzecznego chłopca. "Co się gapisz, głupku"

Sytuacja jest tak zła, że prezes FFF, Philippe Diallo, spotkał się z reprezentacją i poprosił o zgodę o obniżenie premii za odniesienie sukcesu na tegorocznym mundialu. Jak podawało L'Equipe, szef federacji argumentował to niekorzystnym kursem wymiany dolarów na euro oraz mniejszą od spodziewanej wypłatą ze strony FIFA. Problem jednak był w sytuacji finansowej związku.

Francuzi wynajmą hotel za 12 milionów?

Tym dziwniejsze wydają się doniesienia przekazane przez "Blast". Reprezentacja Francji będzie stacjonować w bostońskim hotelu Four Seasons. Zdaniem dziennikarzy, FFF wynajęło cały hotel na czas trwania mundialu, a koszt samego zakwaterowania ma wynieść 12 mln euro. Diallo potwierdził, że planem jest "zapewnienie najlepszych możliwych warunków", ale rachunek ma być znacznie niższy.

Rozwiązaniem problemów związku będzie wyłącznie zdobycie mistrzostwa świata. "W przypadku wygrania turnieju przez Les Bleus, federacja wzbogaci się o blisko 43 mln euro" - czytamy. Taki przelew pokryje nie tylko stare zobowiązania oraz koszty związane z mundialem, ale pozwoli też na wsparcie regionalnych lig.

Francuska federacja nie jest jedyną, która wpadnie w gigantyczne problemy finansowe przy słabym wyniku na mundialu. Dwa miesiące temu przekazywaliśmy informacje o kryzysie w belgijskiej federacji. Doniesienia wskazywały na dług w wysokości ośmiu mln euro. Sytuacja zmusiła związek do rozwiązania reprezentacji U16 i U15. Ratunkiem dla Belgów będzie awans minimum do ćwierćfinału.

W fazie grupowej Francuzi zmierzą się kolejno z Senegalem, Irakiem oraz Norwegią. Cel jest jeden - odzyskanie utraconego przed czterema laty mistrzostwa świata. W Katarze reprezentacja Francji broniła tytułu, ale w finale po rzutach karnych zwyciężyła Argentyna.

Więcej o: