Takie słowa o Szczęsnym od legendy Juventusu. "Nigdy nie pozwoliłbym mu odejść"

Wojciech Szczęsny zdecydował się na jeszcze jeden rok gry w FC Barcelonie. Wprawdzie Polak nie będzie pierwszym bramkarzem "Barcy", ale rola mentora udzielającego wsparcie Joanowi Garcii oraz innym młodszym kolegom z drużyny wydaje mu się pasować. Na temat 36-letniego golkipera wypowiedział się legendarny bramkarz Juventusu, Stefano Tacconi. Jego zdaniem włoski gigant nie powinien był pozwolić Szczęsnemu na odejście z drużyny.
SOCCER-SPAIN-VAL-BAR/
Fot. REUTERS/Pablo Morano

FC Barcelona z Robertem Lewandowskim i Wojciechem Szczęsnym w składzie ponownie została mistrzem Hiszpanii. Polski bramkarz nie odegrał wielkiej roli w tym sukcesie - na boiskach La Liga wystąpił ośmiokrotnie, tracąc 15 bramek i nie zachowując ani jednego czystego konta. Mimo to zaskarbił sobie sympatię kibiców oraz zapracował na zaufanie zarządu. Tym samym - w przeciwieństwie do Lewandowskiego - kolejny rok także spędzi w stolicy Katalonii.

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Odejście Szczęsnego było błędem? Legenda nie ma wątpliwości

Powrót Szczęsnego do futbolu to w zasadzie materiał na hollywoodzki film. Gdy latem 2024 roku żegnał się z Juventusem po siedmiu sezonach i zawieszał buty na kołku, nikt nie spodziewał się, że zaledwie kilka miesięcy później przyjdzie mu związać się z Barceloną. Do katalońskiego klubu trafił ze względu na kontuzję Marca-Andre ter Stegena i choć początkowo nie grał, to gdy w styczniu 2025 roku wskoczył do bramki, nie oddał w niej miejsca do samego końca sezonu.

I choć 36-latek nie prezentuje już najwyższego poziomu i nie jest pierwszym wyborem Hansiego Flicka między słupkami, to w Turynie wciąż za nim tęsknią. Jedną z osób, która niezwykle ceni sobie umiejętności Szczęsnego jest legendarny golkiper Juventusu, Stefano Tacconi, co przyznał odpowiadając na pytanie dziennikarza La Gazzetta dello Sport.

Z ust dziennikarza nie padło jednak nazwisko "Szczęsny" - były bramkarz sam zaczął o nim mówić. Gdy poproszono go o to, by wybrał, którego z dwójki Alisson Becker / Emiliano Martinez powinien zakontraktować Juventus, odparł następująco:

- Nigdy nie pozwoliłbym Szczęsnemu odejść. To było ogromnym błędem. To był solidny golkiper, godny "Juve". To nie przypadek, że nie zdążył odpocząć na emeryturze, nim trafił do Barceloy - stwierdził, cytowany przez Mundo Deportivo.

69-latek, który w barwach "Starej Damy" rozegrał 377 spotkań i sięgnął po dwa mistrzostwa kraju, a także po Puchar Zdobywców Pucharów czy Puchar Mistrzów, przyznał że jego zdaniem bramkarz w drużynie z wielkimi aspiracjami musi być przygotowany na specyficzne wyzwania.

- Czy trudniej jest przyjąć dziesięć strzałów i wyczarować trzy cudowne parady, czy jednak zatrzymać jedyny celny strzał w meczu? Nie ma porównania. Łatwiej jest się zmotywować pod presją, bo zawsze jesteś w gotowości. Bycie gotowym po 70 minutach obserwowania meczu jest niesamowicie trudne - powiedział.

Wojciech Szczęsny grał w Juventusie w latach 2017-2024. W tym czasie rozegrał dla turyńskiego klubu 252 spotkania, w których wpuścił 233 gole i zanotował 102 czyste konta. W latach 2018-2020 trzykrotnie sięgał po mistrzostwo Włoch. Trzykrotnie zdobył krajowy puchar, a dwa razy triumfował w rozgrywkach o Superpuchar Włoch.

Zobacz też: Lech szykuje atak na Ligę Mistrzów. Tyle chcą wydać na transfery

Więcej o: