Sport.pl+

Argentyna ma większy skarb niż Messi. Wciąż jest niedoceniany

Dariusz Wołowski
Lionel Messi po zwycięstwie w MŚ w Katarze w 2022 roku
Fot. REUTERS/Hannah Mckay

Bez fenomenalnego Ángela di Marii, z 39-letnim Leo Messim i występującym w amerykańskiej MLS Rodrigo de Paulem Argentyna nie jest chyba aż tak mocna, jak na mundialu w Katarze. A może jej siłą jest ktoś niedoceniany?

Nominacja Lionela Scaloniego na selekcjonera Argentyny była w jakimś stopniu aktem desperacji. Pod wodzą Jorge Sampaolego Albicelestes przegrali z Francją 3:4 w 1/8 finału mundialu w Rosji. Sampaoli pracował z drużyną narodową niewiele ponad rok, Scaloni był jego asystentem. 2 sierpnia 2018 roku młody trener dostał posadę tymczasowo i dopiero w listopadzie ogłoszono, że zostanie na stałe.

Jedyny taki selekcjoner Argentyny

Logika kontrowersyjnego prezesa argentyńskiej federacji Claudio Tapii, od lat oskarżanego o korupcję, była oczywista. Oddał pogrążoną w odmętach kryzysu drużynę narodową w ręce skromnego, spokojnego i ambitnego człowieka. Takiego, który gotowy jest oddać zespołowi całe serce, bo praca z kadrą jest dla niego największym zaszczytem. I nie będzie się kłócił o wysokość zarobków. Tapii nie stać było na zatrudnienie trenera z głośnym nazwiskiem.

Scaloni zaczął od porażki z Brazylią w półfinale Copa America w 2019 roku. Przetrwał na stanowisku – Argentyna nie zdobyła kontynentalnego tytułu od 1993 roku. W 2021 roku młody selekcjoner zaczął pasmo sukcesów, nienotowanych w dziejach reprezentacji Argentyny. Jest pierwszym trenerem, który wygrał z nią Copa America i mistrzostwo świata. Ten pierwszy tytuł obronił w 2024 roku w USA. Teraz będzie bronił drugiego.

Dziś Scaloni zarabia 2,3 mln euro rocznie, ale nawet wśród selekcjonerów w Ameryce Południowej daje mu to dopiero czwartą pozycję. Carlo Ancelotti pobiera z kasy federacji brazylijskiej 9,3 mln euro rocznie, a wyżej opłacani od Scaloniego są jeszcze jego rodacy – Marcelo Bielsa w Urugwaju i Gustavo Alfaro w Paragwaju. Pierwszy otrzymuje 3,5 mln euro, drugi – 2,5 mln.

Dokonania Scaloniego są niezwykłe, cały czas jest jednak traktowany jak trener, który sukces zawdzięcza generacji wybitnych graczy, z Leo Messim na czele. Dlaczego poprzednicy ponosili spektakularne porażki, mając tych samych zawodników? Z Messim pracowali Pekerman, Basile, Maradona, Batista, Sabella, Martino, Bauza, Sampaoli – i zawsze kończyło się źle, czasem fatalnie.

Zobacz wideo Tak Polacy bawili się na pożegnaniu Lewandowskiego

Scaloni nie wypina piersi do orderów. Wciąż zachowuje naturalną skromność. Tymczasem, aby znaleźć selekcjonera Argentyny, który utrzymał posadę dłużej niż on, trzeba się cofnąć do legendarnego Césara Luisa Menottiego. Zmarły w 2024 roku selekcjoner pracował z Albicelestes w latach 1974-82 i jest uważany za jednego z największych filozofów w dziejach piłki nożnej. W 1978 roku zdobył dla Argentyny pierwszy tytuł mistrza świata. Z tym że Menotti poprowadził drużynę narodową w 69 meczach, a Scaloni zbliża się do 100.

Drugi tytuł dla Argentyny wywalczył równie sławny Carlos Bilardo – w Meksyku, w 1986 roku. On poprowadził drużynę w 77 spotkaniach. To pokazuje, czego dokonuje Scaloni. Ani Menotti, ani Bilardo nie wygrali z drużyną narodową trzech kolejnych wielkich turniejów. Nie obronili też tytułów na mundialach, choć Bilardo z Maradoną w składzie dotarli do finału Italia ’90. Argentyna przegrała go jednak z Niemcami 0:1.

Nie przegrali ważnego meczu od siedmiu lat

Jest jeszcze jeden aspekt, który mówi o skuteczności Scaloniego. Z siedmiu najwyżej rozstawionych drużyn w rankingu FIFA Argentyna ma najtańszą kadrę (762,5 mln euro). W zestawieniu branżowego portalu Transfermarkt piłkarze Albicelestes wyceniani są dwa razy niżej niż Francuzi, Hiszpanie i Anglicy. Niżej niż Portugalczycy, Brazylijczycy i Holendrzy. Niżej niż Niemcy (10. pozycja w rankingu FIFA) i Włosi, których na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku nie ma, bo przepadli w kwalifikacjach.

Zatem selekcjoner Argentyny osiąga sukcesy z piłkarzami bardzo dobrymi, ale jednak nie z samego topu. Jakie ma szanse na obronę tytułu? MVP mundialu w Katarze Leo Messi skończy 24 czerwca 39 lat. Trzeci sezon gra w Interze Miami, w amerykańskiej MLS, czyli na peryferiach wielkiej piłki. Tak jak lider pomocy Rodrigo de Paul, który w Katarze grał wspaniale, jak piłkarz o żelaznych płucach. Enzo Fernández – objawienie poprzedniego mundialu – ma za sobą fatalny sezon w londyńskiej Chelsea. Cała grupa reprezentantów Argentyny, występująca u Diego Simeone w Atlético Madryt, zakończyła sezon bez trofeum.

Obrońcy Nahuel Molina, Gonzalo Montiel, Cristian "Cuti" Romero leczą urazy. Zdążą na mundial, ale być może nie będą grali od początku. Stoper Nicolás Otamendi z Benfiki skończył 38 lat i już Katarze były obawy nie tylko o jego formę, ale nawet o kondycję.

W marcu 2025 roku w eliminacjach mundialu Argentyna rozbiła Brazylię 4:1. Scaloni wystawił niemal ten sam skład, co w finale mundialu w Katarze przeciw Francji. Nie mógł grać Messi, nie wystąpił Ángel di Maria, który zakończył reprezentacyjną karierę. Dziś w kadrze Scaloniego – poza Messim – nie ma tak fantastycznego dryblera.

Wygląda więc na to, że Argentyna nie jest teraz aż tak mocna, jak w 2022 roku w Katarze. Trudno jednak wykluczyć ją z grona faworytów, po tym, jak wygrała ubiegłoroczne mistrzostwa Ameryki i była zdecydowanie najlepsza w kwalifikacjach MŚ 2026. Brazylię, Kolumbię, Urugwaj i Paragwaj wyprzedziła o 10 pkt, drugi Ekwador o 9 pkt. Scaloni wciąż pisze niesamowitą historię z drużyną, której morale jest na najwyższym poziomie. Od półfinału z Brazylią w Copa America 2019, czyli od siedmiu lat, Argentyna nie przegrała ważnego meczu.

Na pewno część graczy Scaloniego: bramkarz Aston Villi Emiliano Martinez, pomocnik Liverpoolu Alexis Mac Allister czy napastnik Atléico Madryt Julián Alvarez, utrzymała poziom sprzed 3,5 roku, a nawet zrobiła krok do przodu. Do reprezentacji wchodzi Giuliano Simeone, syn Diego. Ojciec zagrał dla Argentyny 106 razy. Oczywiście dokonania wszystkich bledną przy Messim, który dobija do 200 spotkań w zespole narodowym.

Atutem obrońców tytułu jest też selekcjoner. Niezwykłe, że pozostał tym samym skromnym facetem po całym szaleństwie, które rodacy rozpętali wokół drużyny po mistrzostwie w 2022 roku. 

Jeśli wszyscy będą zdrowi, podstawowa jedenastka Scaloniego na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku może wyglądać tak: Emiliano Martinez – Nahuel Molina, Cristian Romero, Lisandro Martinez (Nicolás Otamendi), Nicolás Tagliafico – Rodrigo de Paul, Enzo Fernández, Alexis Mac Allister – Lionel Messi, Juliá Alvarez, Lautaro Martinez.

Argentyna zagra w grupie J z Algierią (17 czerwca), Austrią (22 czerwca) i Jordanią (28 czerwca).

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...