W sobotnie popołudnie wielu sympatyków i kibiców piłki kobiecej zasiadło przed ekranami telewizorów, laptopów, tabletów i smartfonów. Inni zasiedli na trybunach stadionu Ullevaal w Oslo. Miejsce miało bowiem najważniejsze spotkanie w klubowej piłce pań na Starym Kontynencie. Finał Ligi Mistrzyń, w którym udział wzięła Ewa Pajor. Polka wybiegła w wyjściowej jedenastce FC Barcelony na starcie z Olympique Lyonnes z marzeniem triumfu w rozgrywkach LM po raz pierwszy w karierze. Wcześniej docierała do finału aż pięciokrotnie - cztery razy z Wolfsburgiem i raz z "Barcą". Zawsze przegrywała. Teraz miało być inaczej.
"Mecz o główne trofeum Barcelona – Lyon zaczął się od gola zespołu z Francji. Anulowanego po długiej analizie VAR ze względu na spalonego. W drugiej połowie zabłysnęła Ewa Pajor – strzeliła dwa gole: w 55. i 69. minucie. Radość Polki graniczyła z szaleństwem, ale znając jej historię w najbardziej prestiżowych rozgrywkach, trudno się było dziwić. Kolejne bramki dla Barcelony zdobyła już w doliczonym czasie mistrzyni świata Salma Paralluelo. Zespół z Katalonii wygrał aż 4:0 i wywalczył swój czwarty tytuł najlepszej drużyny Europy. Polka ma to, o co zabiegała od dekady. Została najskuteczniejszą zawodniczką rozgrywek. Zła passa została przełamana. To musi być początek dobrej" - pisali Dariusz Wołowski i Radosław Leniarski ze Sport.pl.
Tytuł królowej strzelczyń Pajor zgarnęła dzięki aż 11 zdobytym bramkom na przestrzeni całych rozgrywek. Dwa gole w finale tylko potwierdziły fakt, iż była kluczową zawodniczką "Barcy" w tym sezonie Ligi Mistrzyń. A to nie umknęło także przedstawicielom Grupy Obserwatorów Technicznych UEFA.
Dzień po finałowym starciu bowiem oficjalny profil Ligi Mistrzyń w mediach społecznościowych opublikował grafikę z najlepszą jedenastką całego turnieju. Jak można było się spodziewać - wśród jedenastu najlepszych piłkarek tego sezonu znalazła się nasza napastniczka.
Oprócz Pajor na wyróżnienie zasłużyły cztery inne piłkarki Barcelony - bramkarka Cata Coll, obrończyni Mapi Leon i dwie pomocniczki - Patri Guijarro oraz znana na całym świecie Alexia Putellas. Jeśli chodzi o finalistki z Lyonu, Przedstawiciele UEFA postanowili umieścić w najlepszej jedenastce Melchie Dumornay, Selmę Bachę i Wendie Renard.
Wśród wyróżnionych zawodniczek znalazły się również miejsce dla dwóch przedstawicielek londyńskiego Arsenalu - Alessii Russo i Emily Fox, a także jednej piłkarki Bayernu Monachium - Pernille Harder. W komentarzach kibice byli zaskoczeni brakiem wyróżnienia dla Esmee Brugts czy Irene Paredes z Barcelony.
Przed Ewą Pajor i spółką jeszcze dwa mecze ligowe przeciwko Realowi Sociedad i Madrid CFF. Zawodniczki klubu ze stolicy Katalonii od dłuższego czasu tytułują się mistrzyniami kraju, więc ostatnie spotkania traktują jedynie jako formalność. Polska napastniczka jednak może jeszcze zostać królową strzelczyń Ligi F. Z tym, że szanse są niewielkie, bo ma na koncie 16 goli, a jej koleżanka z "Barcy", Claudia Pina, zdobyła 20 bramek.
Zobacz też: Jeszcze niedawno byli na dnie. Wielki powrót do La Liga stał się faktem!