Thiago Silva opuszcza FC Porto

Thiago Silva to jeden z piłkarskich fenomenów. Zamiast odpoczywać na sportowej emeryturze po bogatej karierze - w wieku 41 lat Brazylijczyk zdobył kolejne ważne trofeum za zwycięstwo z FC Porto w rozgrywkach ligi portugalskiej. To jednak jego ostatni sukces w barwach "Smoków".
Thiago Silva
IMAGO/PressFocus

Thiago Silva ma w swojej kolekcji 33 najróżniejsze trofea, z Ligą Mistrzów jako zawodnik Chelsea na czele. Jako gracz PSG był 7-krotnym mistrzem Francji, w barwach AC Milan wywalczył mistrzostwo Włoch, na arenie międzynarodowej zaś jego największym sukcesem jest triumf z reprezentacją Brazylii w Copa America w sezonie 2018/19. Co ciekawe, 22 lata temu Silva był już graczem Porto, ale występował wówczas w drugiej drużynie. 

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Thiago Silva odchodzi z FC Porto

41-latek mógłby swoim piłkarskim żywotem obdzielić co najmniej kilku innych zawodników. Środkowy obrońca przez lata był uznawany za skałę, defensywną opokę niezwykle trudną do przejścia i to przez największych napastników świata. Dziś Thiago Silva żegna się z Porto, do którego trafił na początku 2026 roku. 

W zespole z Estadio do Dragao zdołał jeszcze sięgnąć po krajowe mistrzostwo. Jak wspomniał w rozmowie z klubowymi mediami, momentem zwrotnym była sensacyjna, lutowa porażka 1:2 Porto z Casa Pia. 

- To była trudna sytuacja, ale grupa zawsze pozostawała bardzo silna i zjednoczona, i zasługuje na wszystko, co najlepsze. Ten zespół zasługuje na znacznie więcej, niż doświadczył w tym roku - przyznał. 

- Po takiej porażce pojawiają się wątpliwości, zwłaszcza u zawodników, którzy nigdy wcześniej nie byli mistrzami. To wtedy wkracza doświadczenie, równowaga i dojrzałość starszych graczy. Nie tylko moja, ale też Diogo (Costy), Claudio (Ramosa), Pepe, Bednarka… głównie po meczu z Casa Pia. Ten mecz przeciwko Casa Pia był dla mnie kluczowy w kontekście naszego mistrzostwa. Po tej porażce odbyliśmy męskie rozmowy w szatni i to wtedy zdałem sobie sprawę, że jesteśmy blisko zdobycia tytułu - właśnie przez te wymagania i pretensje po meczu. A przecież wszyscy mówili, że FC Porto wygra z łatwością. Po przegranej musieliśmy odbudować zaufanie kibiców, którzy mogli zacząć mieć wątpliwości - powiedział Thiago Silva. 

Brazylijczyk od stycznia 2026 zagrał łącznie w 14 meczach. Jego kontrakt obowiązywał przez pół roku i już wiadomo, że nie zostanie przedłużony. 

- Kibice FC Porto zapadną mi w pamięć na zawsze i mam nadzieję, że ja również zapiszę się w ich pamięci. Patrzę wstecz i widzę niesamowite chwile, które razem przeżyliśmy. A ten tytuł był dla rodziny Porto, która tak bardzo na niego zasługuje. Mistrz powrócił - zaznaczył Thiago Silva, którego kolegami z zespołu byli m.in. Polacy: Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski.

Co teraz? Być może 41-latek wróci do swojej ojczyzny, ale niewykluczone jest także zakończenie przez niego swojej wyjątkowej kariery piłkarskiej.

Więcej o: