- Dziękuję ci, Raphinha, za wszystko, z głębi serca, wiesz, jakie mam do ciebie uczucie. Wszystko będzie dobrze, wygramy tę cholerną rzecz - mówił wzruszony Neymar, łącząc się z kolegą z kadry. Zarówno piłkarz FC Barcelony, jak i Santosu FC znaleźli się w kadrze Brazylii na mistrzostwa świata 2026. I o ile obecność pierwszego z nich nie jest zaskoczeniem, o tyle drugiego już tak. Wiele osób naciskało, by Carlo Ancelotti powołał Neymara, mimo że ten nie bryluje formą. Wydawało się, że selekcjoner się nie ugnie. Stało się inaczej.
To powrót Neymara do reprezentacji po ponad dwóch latach absencji. Po raz ostatni grał w jej barwach 18 października 2023 roku, w meczu z Urugwajem (0:2) w ramach eliminacji do MŚ. Czy powołanie oznacza automatyczną grę Brazylijczyka w pierwszym składzie? Okazuje się, że nie. "Mundo Deportivo", powołując się na "Globo Esporte", ujawniło, że choć Ancelotti wysłał zaproszenie Neymarowi, to postawił mu szereg warunków. O czym konkretnie mowa?
"Już na wstępie Neymarowi zakomunikowano wprost, że nie będzie pełnił roli jednego z kapitanów reprezentacji" - zaczęli wyliczać dziennikarze. "Ponadto poinformowano go, że pierwotny plan nie zakładał jego obecności w wyjściowym składzie podczas mistrzostw świata" - czytamy. Czy ten plan się zmieni? Jeśli Neymar pokaże się z naprawdę dobrej strony podczas treningów kadry, to istnieje taka szansa. A to nie koniec warunków.
"Neymarowi zalecono także, by ograniczył swoją aktywność w mediach społecznościowych" - ujawniono. Co na to sam piłkarz? "Neymar, bardzo zadowolony z powrotu do reprezentacji, nie miał nic przeciwko i obiecał 'zrobić wszystko, co możliwe, aby być przydatnym zespołowi', donosi gazeta" - czytamy. Pozostaje nam więc czekać na mundial i ostateczne decyzje Ancelottiego w sprawie Neymara.
Zobacz też: Zagłębie Sosnowiec przekazało smutne wieści. Nie żyje Kazimierz Duch.
W przeszłości był on filarem reprezentacji Brazylii. Rozegrał dla niej aż 128 meczów, zdobywając 79 bramek. Coraz częściej zaczęły jednak trapić go kontuzje, które eliminowały go z listy powołań. Nie prezentował też wysokiej formy, co wpływało na słabnące zainteresowanie selekcjonerów jego osobą. I choć po odczytaniu nazwiska Neymara przez Ancelottiego, wśród kibiców wybuchła euforia, to wśród niektórych ekspertów już nie.
- Ancelotti zamienił 15 goli Joao Pedro z Chelsea, strzelonych w światowej elicie, na 15 meczów Neymara w Brazylii w tym roku, zaledwie 15 meczów. (...) Mi osobiście powołanie Neymara się nie spodobało. Ta roszada wynika moim zdaniem z lobby, jakie wytworzyło się wokół Neymara. To bez wątpienia utalentowany piłkarz, którego gra cieszy oko, ale obecnie o niczym nie decyduje na boisku, dlatego nie zgadzam się z tą częścią listy powołanych - przyznał komentator stacji CBN, Paulo Vinícius Coelho, krytykując powołanie Neymara kosztem Joao Pedro.
Jeszcze przed mundialem Brazylia rozegra dwa mecze towarzyskie. Najpierw zmierzy się z Panamą, a następnie z Egiptem. Z kolei w trakcie mistrzostw świata czekają ją starcia w grupie z Maroko, Haiti i Szkocją.