Robert Lewandowski niedawno ogłosił, że odchodzi z FC Barcelony. Wciąż nie wiadomo, gdzie zagra. Mówiło się o zainteresowaniu klubów z Włoch, USA i Arabii Saudyjskiej, jednak do tej pory nie znamy żadnych konkretów. Zdaniem Sebastiana Staszewskiego, autora nieautoryzowanej biografii 37-latka, największe szanse na jego pozyskanie ma liga saudyjska.
Niedawno media obiegły informacje, iż jeden z saudyjskich klubów złożył już ofertę Polakowi. Zdaniem WP SportowychFaktów, kontrakt Lewandowskiemu miał zaoferować Al-Hilal. Kwoty zwalają z nóg, bo mówiło się o 90 milionach euro rocznie. Wyliczono, że z takim kontraktem zarabiałby ponad 7,5 mln euro miesięcznie, co tygodniowo daje 1 mln 875 tys. euro, a także 267 800 euro na dzień.
Jakiś czas temu dziennikarz Khaleed Al Rasheed z "Arriyadiyah" w rozmowie z portalem Goal.pl przyznał, że nie wierzy, że Lewandowski trafi do tego zespołu. - Osobiście nie sądzę, że Lewandowski trafi do Al Hilal. Mają już Benzemę, a jak wiesz, to też już dość stary zawodnik. Trudno mi więc wyobrazić sobie, że klub podpisze kolejnego napastnika w zaawansowanym wieku. Co więcej, przyszłość trenera Simone Inzaghiego nie jest całkowicie jasna. Jeśli przegra tytuł, może odejść - stwierdził i dodał, że te kwoty są mało realne.
- Nie, to niemożliwe. Poza Cristano Ronaldo nikt w Arabii Saudyjskiej nie zarabia takich pieniędzy. Inni gracze dostają znacząco mniej - zapewnił.
Teraz głos na ten temat zabrał Abdulaziz Al Rabah, szef sekcji internetowej stacji Al-Arabiya, który porozmawiał z dziennikarzami "Przeglądu Sportowego". - Od początku nie wierzyłem w te doniesienia. Al-Hilal nie może zbudować projektu z Lewandowskim, gdy ma w składzie Benzemę - stwierdził podobnie do kolegi po fachu.
- Moim zdaniem zastępowanie Benzemy Lewandowskim nie ma sensu, bo to coraz starszy piłkarz. Al-Hilal nie zbuduje projektu z Polakiem - podkreślił.
Z drugiej strony Abdulaziz Al Rabah stwierdził, że transfer Lewandowskiego do Al-Hilal miałby spore znaczenie marketingowe, ale... też nie do końca. - Marketingowo bardzo cenię Lewandowskiego, ale nie sądzę, żeby był w w pierwszym szeregu gwiazd światowego futbolu. Nawet Benzemy nie zaliczam do "kategorii A", znajduje się w niej tylko kilku zawodników na świecie - zaznaczył.
Zobacz też: Piłkarze Barcelony i Flick naśladują Lewandowskiego. "Zostawił swój ślad na zawsze"
Zdaniem dziennikarza plotki o zainteresowaniu Al-Hilal to... gra agentów. - Od 2023 roku śledzę co się dzieje wokół transferów w lidze saudyjskiej, gdzie są wielkie pieniądze, a co tym idzie jest wielu agentów i pośredników, którzy obiecują, że załatwią kontrakt, gdy w rzeczywistości nie było żadnego kontaktu ze strony klubu - zakończył.